Klątwa Cthulhu

Jakaś klątwa wisi chyba nad grami z "Cthulhu" w tytule. Wprawdzie zapowiedziane ostatnio "Call of Cthulhu: Destiny's End" tworzone było sprawnie i szybko, jednak wydaje się, że podzieli los innej gry z tej serii - "Dark Corners of the Earth".

Oczywiście wszystkiemu winne są pieniądze. Wydawca gry - firma Hip Interactive ma poważne kłopoty finansowe. Ostatnio deweloper zaczął rozpaczliwie szukać nowego dystrybutora - na razie jednak bezowocnie. Wszystko to spowodowało, iż premiera została przesunięta aż na połowę przyszłego roku. Miłośnicy surival horrorów i Lovercrafta będą więc musieli poczekać nieco dłużej. Oby tylko nie czekali w nieskończoność...

Aktualizacja: 04 października 2005 15:41

Cthulhu uratowane!

Niedawno informowaliśmy o klątwie ciążącej nad grami ze znakiem Cthulhu w tytule. Teraz wiadomości ciąg dalszy. Na nowy komputerowy horror spod znaku Call of Cthulhu: Destiny's End przyjdzie nam poczekać znacznie dłużej, niż zakładano. Na szczęście - sytuacja nie jest tak tragiczna, jak mogłoby się wydawać.

Firma Deadfirts Production, odpowiedzialna za Cthulhu, wraz z bankructwem swego wydawcy straciła głównego inwestora. Udało się jej jednak zdobyć pozwolenie na rozwiązanie pechowego kontraktu z upadłym HIP Interactive. Natychmiast podpisano także nową umowę, tym razem z 2K Games. Wydaje się więc, że przyszłość nowego survival horroru jest raczej zapewniona. Jednak te wszystkie problemy spowodowały znacznie opóźnienia w produkcji - stąd premiera dopiero w połowie przyszłego roku...


Zobacz również