Kolejna ofiara błędnych wskazań nawigacji GPS. Tym razem śmiertelna

11-letni Carlos Sanchez to kolejna ofiara bezgranicznego zaufania do samochodowej nawigacji GPS. Tym razem niestety śmiertelna...

Alicia Sanchez i jej 11-letni syn Carlos wybrali się na początku sierpnia na nocną wycieczkę po Dolinie Śmierci (Death Valley). Pięć dni później ratownicy odnaleźli odwodnioną kobietę i chłopca, który niestety zapowiadającą się świetnie przygodę przypłacił życiem.

Do tragedii przyczyniły się wskazania systemu samochodowej nawigacji GPS< /a>. Wyprowadziły one kobietę na niezbyt nadające się do jazdy samochodem drogi/ścieżki, na których jej samochód (Jeep Cherokee) najpierw przebił oponę, a następnie zakopał się w piasku. Niestety Alicia nie mogła wezwać pomocy, gdyż telefon nie był w stanie złapać zasięgu.

Pomimo bardzo wysokich temperatur (ok. 45 stopni Celsjusza) i dzięki niewielkim zapasom butelkowanej wody kobiecie udało się przeżyć do czasu odnalezienia przez służby parku. Niestety jej syn nie miał tyle szczęścia...

Opisane tragiczne wydarzenie potwierdza, że nie można bezgranicznie ufać nawigacji GPS. Wybierając się w tak dzikie miejsca jak wspomniana Dolina Śmierci z pewnością przydałoby się zabrać ze sobą również zwykłą mapę i kompas. Inna sprawa, że trzeba umieć z nich korzystać...

Zapraszamy również do zapoznania się z innymi zdarzeniami, które spotkały kierowców kierujących się błędnymi wskazaniami GPS.


Zobacz również