Kolejna tragedia spowodowana przez grę?

Tym razem nieszczęście spowodował ośmiolatek, który grał w nową produkcję z 50 Centem w roli głównej. Ten malec podpatrzył, gdzie jego tatuś chowa swoją broń i pewnego dnia wyciągnął ją z jednej z szuflad, po czym zaczął się nią bawić, naśladując komputerowych bohaterów.

Jak można się spodziewać, zabawa skończyła się tragicznie. Ośmiolatek postrzelił swoją siedmioletnią koleżankę, która niedługo potem zmarła.

Skąd jednak dowiedział się, w jaki sposób używa się pistoletu? Właśnie z gry komputerowej. W pokoju małoletniego "mordercy" znaleziono bowiem kilka pudełek z wyjątkowo brutalnymi strzelaninami, w tym właśnie 50 Cent: Bulletproof.

Czy to jednak gra zawiniła, czy może rodzice, którzy pozwoli swojej pociesze bawić się takimi produkcjami? Osądźcie sami.


Zobacz również