Kolorowe kolubryny

Pierwsze lasery wielofunkcyjne skanowały w kolorze, ale drukowały tylko na czarno. Ta dziwna dysproporcja odchodzi do lamusa. Zmiany zaczynają się od najdroższych gigantów do firm.

Pierwsze lasery wielofunkcyjne skanowały w kolorze, ale drukowały tylko na czarno. Ta dziwna dysproporcja odchodzi do lamusa. Zmiany zaczynają się od najdroższych gigantów do firm.

Wielofunkcyjne kombajny przeznaczone do firm mają dużo możliwości. Nie tylko łączą drukowanie, skanowanie, kopiowanie i faksowanie w jednym, ale także grają role centrów gromadzenia informacji w celu jej archiwizowania, rozpoznawania tekstu, wysyłania grafiki pocztą elektroniczną albo faksem. Pracownikom dają sposobność przygotowania jednostkowych materiałów wyglądających tak dobrze, jakby pochodziły z profesjonalnych wydawnictw. Połączenie kartek w jeden dokument, zaopatrzenie ich w okładkę może się odbywać w tym samym urządzeniu, co drukowanie i skanowanie. W ten sposób oszczędza się czas i pieniądze.

Urządzenia prezentowane w tym przeglądzie oferują użytkownikom wiele możliwości. Cztery z nich obsługują papier formatu A3 albo nieco większy. Wszystkie mogą automatycznie skanować i drukować obie strony kartki. Dają rozmaite możliwości podawania papieru, a większość z nich dysponuje tzw. finiszerem - chodzi o tę część kombajnu, która może zszywać kartki, robić w nich otwory na rozmaite klamry, wreszcie składać i łączyć strony w broszury.

Najbardziej rozczarowują wyniki testów tempa druku. Żadne z urządzeń nie osiągnęło deklarowanej szybkości, tylko w czasie monochromatycznego kopiowania niektórym udawało się zbliżyć do wartości podawanych w specyfikacjach. Xerox WorkCentre Pro C2636 zgarnął nagrody za najszybsze drukowanie i kopiowanie, najlepsze możliwości wykańczania i połączenie bogatych opcji z łatwością ich obsługiwania. Prawie tak samo dobrze wypadły Color imageRunner C3220 Canona i Aficio 2238C Ricoha. Color LaserJet 9500mfp Hewlett-Packarda potknął się na teście szybkości, a słabszą stroną Lexmarka X726e okazała się jakość.

Cena wrażenia

Osoby zachwycające się kolorowym drukiem na każdą okazję powinny pamiętać o koszcie swoich upodobań. Za cenę jednej kolorowej można mieć średnio sześć do ośmiu stron w wersji monochromatycznej. We wszystkich urządzeniach można było monitorować i ograniczać dostęp do różnych rodzajów druku. Jednak nie wszystkie były równie efektywne. Wybierając, należy zapytać o możliwość tworzenia szablonów uprawnień poszczególnych grup i indywidualnych użytkowników. Czy w wypadku nowego rodzaju pracy, która jeszcze nie ma przydzielonej kategorii, można zablokować druk w kolorze, a dopuścić w czerni? Czy raporty z wykonanych wydruków można eksportować do arkusza kalkulacyjnego, czy też należy dokupić opcjonalne oprogramowanie? Warto także określić, które grupy i w jakim celu wymagają monitorowania.

Profesjonalne urządzenia wielofunkcyjne nie są tanie. Ceny modeli z naszego przeglądu rozpoczynają się od dwudziestu pięciu tysięcy. Do dyspozycji są różne warianty kupna bądź wynajmowania. Reguła to duże upusty od pierwotnych cen. Im intensywniej pracuje urządzenie, tym niższych kosztów strony należy oczekiwać. Przy obciążeniu 4-8 tysięcy stron miesięcznie cena druku kolorowej strony powinna spaść poniżej 30 groszy, a za monochromatyczną kopię czy wydruk poniżej 4 groszy.

Xerox WorkCentre Pro C2636

Xerox C2636 - solidna robota i kilka smaczków.

Xerox C2636 - solidna robota i kilka smaczków.

Okazał się szybki, dobrze wyposażony i łączył wyrafinowane możliwości z łatwością obsługi, tak potrzebną w grupach roboczych. Również cena urządzenia wydaje się do zaakceptowania.

Solidna robota

WorkCentre Pro C2636 jest starannie zaprojektowany i prawie równie dobrze wykonany. Skaner, jego automatyczny podajnik papieru i panel sterowania są pewnie osadzone w metalowym szkielecie, pod nim gnieżdżą się części drukarki. Mała plastikowa półka w lewej części urządzenia jest przeznaczona na stos dokumentów, kiedy ręce zajęte są jego obsługą. Mała rzecz, a cieszy.

W testowanej konfiguracji znalazł się stos z dwóch 520-kartkowych podajników formatu A3, uzupełniony także dwoma szufladami tysiącstronicowymi A4, ulokowanymi bezpośrednio pod modułem druku. Między nim a skanerem znajduje się standardowy 400-stronicowy odbiornik. Na liście opcji jest kilka rodzajów finiszerów.

Sympatyczne drzewo

WorkCentre Pro C2636 łatwo się obsługuje dzięki panelowi sterowania zorganizowanemu wokół dwóch przycisków: Features i Access. W ten sposób podzielono większość funkcji na część do zarządzania systemem i do wykonywania. Po naciśnięciu jednego z przycisków kolorowy panel LCD wyświetla rząd kolejnych, uruchamiających podstawowe funkcje i zakładki, pod którymi kryje się hierarchicznie ułożone szczegółowe menu.

Możliwe jest włączenie wielu funkcji w zaawansowanych fazach do jednego zadania, na przykład wymieszanie fragmentów dokumentów skanowanych z szyby urządzenia z innymi, przechodzącymi przez automatyczny podajnik, numerowanie tylko wybranych kartek, wreszcie uruchomienie tak skonstruowanego zadania na próbę, aby poprawić niektóre ustawienia bez ponownego programowania wszystkich etapów. Po przygotowaniu najlepszej wersji można sterowanie przełączyć w tryb programowania i zapisać zadanie do jego późniejszego wykorzystania. Niestety, kombajn pamięta tylko 10 takich programów, a co gorsza, nadaje im kolejne numery zamiast nazw, które mogłyby coś powiedzieć użytkownikowi.

Dla zielonych

Także mniej zaawansowanym użytkownikom Xerox oferuje niemało. Można korygować kolory skanu według wcześniej przygotowanych schematów, zwanych "ożywienie", "ocieplenie" itp. Następnie efekt korekcji można we fragmentach obejrzeć na wyświetlaczu LCD i wybrać najlepszy retusz. Po włożeniu stosu różnej wielkości kartek do automatycznego podajnika skanera urządzenie samo wykrywa rozmiary każdej strony i dopasowuje do nich format papieru użytego do drukowania. Kolejka zadań do wykonania może być wyświetlona po naciśnięciu jednego przycisku.

Xerox WorkCentre Pro C2636 może być częściowo serwisowany przez samego użytkownika. Do tego celu służy Smart Kits, zestaw składający się z zapasowych tonerów i bębnów elektrofotograficznych, wymienianych bardzo prosto, oraz zbiornik na zużyty toner, nieco trudniejszy do wymiany. Jedyne oszczędności, jakie przynosi korzystanie z zestawu, to zapobieganie przestojom w czasie oczekiwania na serwis.

Metryczka lidera

W żadnym z testów WorkCentre Pro C2636 nie zanotował wpadki, w wielu był najlepszy. Czarny tekst wydrukowany został najszybciej, w tempie 18,1 str./min. Jakości nie można niczego zarzucić, czerń jest wystarczająco głęboka i matowa, a druk wszystkich rozmiarów czysty i żywy. Zdjęcia w szarościach ujawniły za mały zakres odcieni, ale ten defekt nie spowodował utraty szczegółów.

Na tle marnej szybkości druku grafiki kolorowej konkurentów C2636 ze swoimi 4,5 str./min zalicza się do czołówki. Na wykresach kołowych Excela i slajdach PowerPointa, w większych częściach pokrytych jednym kolorem, widać było niejednorodności zabarwienia. Niewiele pomogła wymiana sterownika PCL na PostScript. Do poprzednich problemów doszło błędne oddanie niektórych kolorów.

Szybkość i jakość kopiowania były na najwyższym poziomie. Kopiowanie tekstu następowało błyskawicznie, w tempie 31,1 str./min, kolorowej grafiki - niewiele wolniej (16,8 str./min). Wszystkie kopie były odpowiednio nasycone, a zdjęcia nie straciły niczego ze swojej ostrości.


Zobacz również