Komputer przeszedł test Turinga - czy to początki Skynetu?

Chyba każdy choć raz w życiu słyszał o teście Turinga. Pokrótce rzecz ujmując, to próba udawania przez sztuczną inteligencję człowieka. Sukces następuje wówczas, gdy rozmówca nie będzie w stanie zweryfikować, czy rozmawia z maszyną, czy też istotą z krwi i kości.

Sam Alan Turing przewidywał, że maszyny będą w stanie przejść ten test w okolicach roku 2000, a komputer, który tego dokona, będzie mieć pamięć o pojemności 119 MB. Aby test powiódł się, maszyna musi oszukać co najmniej 30% sędziów podczas pięciominutowego testu. I taki właśnie przypadek miał miejsce 8 czerwca 2014 roku. Dokładniej rzecz ujmując, nie był to komputer, a program o nazwie ''Eugene Goostman'', który symuluje sposób myślenia i wysławiania się 13-latka. Aplikacja znajduje się na tej stronie i każdy może pogadać z wirtualnym chłopcem (uwaga - ze względu na olbrzymie zainteresowanie strona może wykazywać problemy z działaniem, a nawet samym uruchamianiem się!). Oszukał on dokładnie 33% testerów!

Program został napisany przez dwóch ludzi - mieszkającego w USA Rosjanina Władimira Weselowa oraz Ukraińca - mieszkającego aktualnie w Rosji - Eugena Demczenkę. Jak skomentował wydarzenie ten pierwszy - "to wielkie osiągnięcie, dające nadzieję na głębszy rozwój badań nad sztuczną inteligencją i chatbotami". Z drugiej trony słychać głosy sceptyków, którzy grożą, że oto na naszych oczach obserwujemy zaczątki Skynetu, czyli SI odpowiedzialnej za eksterminację ludzkości w filmach z serii "Terminator". A jakie jest Wasze zdanie?


Zobacz również