Koniec komórek Philipsa

Kierownictwo holenderskiego koncernu już w przyszłym tygodniu podejmie ostateczną decyzję o zamknięciu działu produkującego telefony komórkowe. Ich wytwarzanie przynosi firmie straty, a 3-proc. udział w rynku nie rokuje szans na poprawę sytuacji.

Zarząd koncernu Philips do końca czerwca ma podjąć ostateczną decyzję o ewentualnym zamknięciu oddziału zajmującego się produkcją telefonów komórkowych. Decyzja podyktowana jest niekorzystnymi wynikami finansowymi firmy zarówno w I kw. br., jak i prognozowaną stratą w kolejnym kwartale. Udział aparatów marki Philips w rynku światowym nie przekracza obecnie 3%.

Philips rozważa zamknięcie dwóch fabryk, w których wytwarza telefony komórkowe: jednej w Chinach, drugiej we Francji. W obu oddziałach firmy pracuje ok. 6 tys. osób. Jeśli Philips zdecyduje się na to posunięcie, będzie zmuszony do kolejnych redukcji etatów - wcześniej koncern zapowiedział zwolnienie 7 tys. pracowników. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy Philips zwolnił w tych oddziałach ok. 1300 osób. Koszty zamknięcia produkcji wyniosą ok. 1 mld euro. Philips pozostanie jednak dostawcą układów scalonych i wyświetlaczy do telefonów dla innych producentów.

Dział produkujący telefony komórkowe zamknął I kwartał br. stratą w wysokości 118 mln euro, przy sprzedaży na poziomie 372 mln euro. W analogicznym okresie roku 2000 dział ten przyniósł Philipsowi jedynie 24 mln euro zysku.


Zobacz również