Koniec z abonamentem RTV. Będzie opłata audiowizualna. Zaraz, zaraz...to oszustwo!

Niektórzy abonenci otrzymali pocztą pismo, w którym mogą przeczytać, że zmianie ulegają zasady opłacania abonamentu RTV.

KRRiT poinformowała, że otrzymała od Poczty Polskiej informację, iż niektórzy abonenci otrzymali pisma, w których można przeczytać:

"Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji informuje że od 1 lutego 2013 roku ulegają zmianie zasady opłacania abonamentu RTV. Abonament zostaje przekształcony w opłatę audiowizualną. Opłata jest pobierana od każdego gospodarstwa domowego nie zaś jak dotychczas od osoby. Znosi się obowiązek rejestracji odbiorników RTV, zaś obowiązujące dotychczas ulgi uznaje się za nieważne."

Nowe stawki wyglądają następująco:

Na szczególną uwagę zasługuje następujący fragment:

"W momencie wniesienia opłaty następuje umorzenie wszelkich wcześniejszych zobowiązań wobec KRRiT z tytułu zaległego abonamentu"

Co najważniejsze, dołączony został również blankiet opłaty (z pewnością na konto założone na słupa) na rzecz "Centrum Obsługi Finansowej" ul. Sobieskiego 101 w Warszawie, przy którym to adresie swoją siedzibę ma KRRiT.

To oszustwo

KRRiT informuje jednak, że nie jest autorem pisma dodając, że "niezmiennie obowiązują przepisy ustawy z 21 kwietnia 2005 r. o opłatach abonamentowych, które zobowiązują do rejestrowania odbiorników radiowych i telewizyjnych i opłacania abonamentu za ich posiadanie."

Oznacza to więc, że pismo zostało wysłane przez oszustów (obecnie poszukuje ich policja) i w żadnym razie nie należy uiszczać opłat na wskazane konto.

Cwaniaki...

Fragment o zniesieniu obowiązku rejestracji pokazuje, że wbrew temu co pisze KRRiT pismo trafiało nie tylko do abonentów. Ponadto oszuści postanowili wykorzystać również ostatnie sukcesy Poczty Polskiej w ściąganiu zaległego abonamentu jasno dając do zrozumienia, że wniesienie opłaty umarza wszelkie wcześniejsze zaległości.

Oczywiście obecnie nie wiadomo, ile osób dało się oszustom nabrać. Z pewnością jednak takie będą i to szczególnie wśród tej części społeczeństwa, która nie ma dostępu do Internetu i nie może sprawdzić autentyczności pisma.

Osobiście mam nadzieję, że w telewizji pojawi się jakaś kampania, która będzie ostrzegała przed tego typu oszustwami.

To kolejna tego typu próba

Warto dodać, że to nie pierwsza próba "papierowego" skłonienia ofiary do wpłaty na konto oszustów. Niedawno pisałem bowiem o oszustach ze Szczecina, którzy wykradali ze skrzynek pocztowych rachunki i skanując je zamieniali numer konta.

Biorąc to pod uwagę pamiętajmy, że jeżeli na kolejnym rachunku np. za gaz, czy energię pojawi się inne konto niż poprzednie, zawsze możemy sprawdzić, czy jest ono prawdziwe na stronie firmy wystawiającej rachunek, lub bezpośrednio do niej dzwoniąc. Warto też ostrzec przed tym zagrożeniem np. rodziców, czy dziadków.

Z fałszywym pismem możecie zapoznać się tutaj (PDF).


Zobacz również