Koniec z krajowymi licencjami na prawa autorskie

Unia Europejska nakazała krajowym organizacjom zajmującym się ochroną praw autorskich, by zaprzestały udzielania licencji obejmujących tylko jeden kraj. Organizacje te mają konkurować ze sobą na terenie całej UE. Wymóg taki oznacza, że artysta będzie mógł podpisać umowę o ochronie praw do swoich utworów z wybraną przez siebie organizacją.

Dotychczas mógł podpisać tylko z tą, która działała w kraju jego zamieszkania. Ponadto decyzja Unii powinna przyspieszyć rozwój sklepów i usług internetowych. Obecnie sklepy takie jak iTunes musiały uzyskiwać osobne licencje na każdy kraj UE. Podobnie rzecz się miała z rozpowszechnianiem wideo. To jeden z powodów, dla których rynek muzyczny i filmowy w Unii jest słabiej rozwinięty niż w USA. Konieczność uzyskiwania wielu licencji oznacza nie tylko wyższe koszty, ale i stratę czasu.

Wielu artystów obawia się jednak, że przeforsowane przez UE rozwiązanie spowoduje zmniejszenie ich wpływów oraz zmniejszy ich kontrolę nad swoją twórczością. System licencjonowania na poszczególne kraje miał bowiem tę zaletę, że artysta mógł decydować, w których państwach są sprzedawane jego utwory. Ponad 220 muzyków i kompozytorów podpisało petycję, sprzeciwiającą się nowym unijnym rozwiązaniom.

Decyzja Komisji Europejskiej została podjęta po śledztwie wszczętym na wniosek RTL i brytyjskiego sklepu Music Choice.


Zobacz również