Kontener zielonych za Pałac Kultury

Kiler pobił rekordy oglądalności, zarobił mnóstwo pieniędzy i został sprzedany za ocean. W autobusach i tramwajach przez wiele tygodni słyszało się dialogi z filmu, a słynna piosenka Various Manx, dzięki brawurowemu wykonaniu Jerzego Stuhra, zyskała nowych wielbicieli.

Kiler pobił rekordy oglądalności, zarobił mnóstwo pieniędzy i został sprzedany za ocean. W autobusach i tramwajach przez wiele tygodni słyszało się dialogi z filmu, a słynna piosenka Various Manx, dzięki brawurowemu wykonaniu Jerzego Stuhra, zyskała nowych wielbicieli.

W roli taksówkarza nawet Robert De Niro nie wypadł bardziej przekonująco

W roli taksówkarza nawet Robert De Niro nie wypadł bardziej przekonująco

Czarek Pazura stał się sławny jeszcze jako postać-kontrapunkt, aktor-chodząca komedia, kiedy służył za tło arcymęskich wyczynów Bogusia Lindy. Jego fizys, będąca wypadkową wygłupów Jimmy'ego Carreya i zatroskanej miny Romana Wilhelmiego, szybko została rozpoznana jako gwarancja śmiechu na sali, więc kto żyw angażował go jako maskotkę do swoich filmów. I tak by pewnie zostało, gdyby nie zjawił się Machulski z rolą uszytą na miarę aktorskiego talentu Pazury. O tym, że Młody wystąpił u twórcy Vabanku" i Seksmisji zadecydowało kilka argumentów. Po pierwsze, z Machulskim znali się jeszcze z warszawskiego teatru Ochota, którym kierowali rodzice reżysera. Po drugie, obaj artyści, czego nie ukrywali, mają zbliżoną mentalność i poczucie humoru. A po trzecie, Machulski zawsze marzył o zrobieniu filmu, w którym Pazura zagrałby główną rolę. No i był zbyt dobrym reżyserem, żeby nie wykorzystać mody na aktora, o którym w 1997 roku mówiło się, że należy do najbardziej zapracowanych ludzi w polskim kinie.

Grube ryby jedzą białą kiełbasę

Reszta obsady też została dobrana stanowczo, bezkompromisowo i w sposób jak najbardziej przemyślany. Z powodu trudności organizacyjnych harmonogram pracy ustalono niemal co do godziny i zapięto na ostatni guzik. Po Katarzynę Figurę reżyser zadzwonił aż do Los Angeles. Już w momencie czytania scenariusza zdecydował, że zagra ona żonę gangstera. Aktorka miała na swoim koncie wiele znaczących ról, wystąpiła u niego w Kingsajzie, a w ogóle mogła najwyraźniej liczyć na sentyment, bo jako mała dziewczynka udzielała się w ognisku teatralnym prowadzonym przez... tak, zgadli Państwo - rodziców reżysera. Machulski i tym razem dostrzegł jej poczucie humoru oraz inne walory. Zastrzegł przy tym od razu, że ma zagrać postać prymitywną. W filmie, jako Rysia, zasłynęła tekstem: "Może panu jajka usmażyć" i "Kiler (tu pada słowo powszechnie klasyfikowane jako niecenzuralne), co ja za to kupię, waciki?!"

Jej męża, Stefana Siarzewskiego, wśród przyjaciół i konkurencji znanego raczej jako Siara, zagrał Janusz Rewiński. Aktor po szkole teatralnej, którą kończył z Jerzym Stuhrem, przeważającej części widowni kojarzył się przede wszystkim z kabaretem Olgi Lipińskiej i skautami piwnymi. Zachodziła więc obawa, że na ekranie zrobi większy cyrk, niż życzyłby sobie tego reżyser. Nic takiego na szczęście nie zaszło. Rewiński stworzył, jak dotąd, najzabawniejszą w rodzimych produkcjach postać bandyty w pierwszym pokoleniu. Z tych, co po domu chodzą w dresach, ze srebrnych półmisków wyławiają białą kiełbasę, ale trzęsą miastem i okolicą. Kiedy wyjmują swoją komórkę, mówią tylko "Siara" i wszystko jest jasne.

Tym razem Szymon Majewski wystąpił w roli asystenta komisarza

Tym razem Szymon Majewski wystąpił w roli asystenta komisarza

Jak to jednak bywa w dobrym filmie sensacyjnym, każdy gangster musi mieć swojego przeciwnika. U Machulskiego rywala Siary zagrał Jan Englert, wcielając się w postać senatora Lipskiego. Co do jego udziału w filmie reżyser też od początku nie miał najmniejszych wątpliwości. Kiedy zadzwonił z informacją, że wysyła mu scenariusz, aktor zapytał: "Po co?", ale propozycję przyjął. Podobnie jak w filmie duże pieniądze za Pałac Kultury, którego był współwłaścicielem. To z kolei przestępca należący do podgatunku grubych ryb: gra w golfa o siódmej, a zwłoki, dostarczone na życzenie, ogląda przed śniadaniem. Chociaż czasami puszczają mu nerwy, trudno odmówić mu klasy. Inaczej niż Wąskiemu, człowiekowi Siary, który wolne chwile spędza upojnie w tak zwanym salonie odnowy biologicznej z obrożą na szyi, a na pytanie, czy zawsze sika przez zapięty rozporek, odpowiada prężąc się jak struna: "Zawsze!". Tę dosyć ryzykowną rolę wziął na siebie Krzysztof Kiersznowski, zdaje się specjalista od postaci antypatycznych. Niezorientowanym przypomnijmy, że w reżyserowanym przez Machulskiego serialu Matki, żony i kochanki zagrał ohydnego męża-alkoholika Elżbiety Zającówny.


Zobacz również