Korea Północna odcięta od Internetu

Korea Północna została obecnie odcięta od Internetu. Podejrzewa się, że stało się tak w wyniku ataku DDoS.

Korea Północna została właśnie odcięta od Internetu - donosi serwis Bloomberg. Jej problemy z łącznością z globalną Siecią zaczęły się ponoć już w piątek. Oczywiście obecnie najważniejsze pytanie brzmi, co się stało? W związku z ostatnimi wydarzeniami związanymi z atakiem na Sony, za który zdaniem FBI odpowiadają północnokoreańscy hakerzy, odpowiedź nasuwa się sama: za wszystkim stoi rząd Stanów Zjednoczonych, który, warto przypomnieć, pracując nad rozwiązaniami mającymi w przyszłości zapobiec podobnym incydentom poprosił niedawno o pomoc rząd chiński.

Obecnie nie mamy jednak na to żadnych dowodów. Doug Madory, analityk z firmy Dyn Research podejrzewa jednak, że mogło dojść do ataku DDoS. Z drugiej strony niewykluczone są przecież problemy z wewnętrzną siecią w Korei Północnej, lub, co może jest bardziej prawdopodobne, problemy techniczne po stronie Chin. Przez ten kraj przechodzą bowiem wszystkie łącza komunikujące Koreę Północną ze światem.

Jeżeli potwierdziłoby się, że za odcięciem od Internetu stoją Stany Zjednoczone, czekać nas może w najbliższym czasie wiele dramatycznych momentów. Korea Północna już wcześniej ostrzegła bowiem USA, że ewentualny odwet za atak na Sony (do którego się nie przyznaje) będzie miał "poważne konsekwencje".


Zobacz również