Korea Pólnocna z własnym PDA

Nowe urządzenie typu PDA trafiło do sklepów w Korei Północnej. Dzięki informacjom rosyjskiego blogera znamy podstawowe funkcje oraz cenę modelu, która jak na tamte warunki jest wręcz astronomiczna.

Informacje o nowym PDA pojawiły się na blogu rosyjskiego studenta przebywającego obecnie w Korei Północnej. Funkcje urządzenia mogą nam przypominać o zamierzchłych latach, lecz w kraju, w którym dostęp do technologii i informacji jest bardzo ograniczony na pewno cieszyć się będzie zainteresowaniem.

Sądząc po ikonach urządzenie prawdopodobnie pracuje pod kontrolą leciwego Windows CE. Reżim koreański postanowił też zadbać o to by użytkownicy PDA nie mieli za dobrego kontaktu ze światem. Urządzenie pozbawione jest więc GPS, WiFi, a nawet Bluetooth.

Północnokoreańskie PDA posiada natomiast dotykowy ekran z rysikiem do jego obsługi, mapę kraju oraz wbudowany słownik obsługujący język koreański, rosyjski, angielski oraz niemiecki. Prócz tego urządzenie umożliwi wyświetlanie filmów, zdjęć i odtwarzanie muzyki. Posiada także podstawowe aplikacje biurowe i gry.

Tokijski oddział IDG skontaktował się mailowo z rosyjskim blogerem, autorem wpisu o PDA. Według niego "w porównaniu z iPadem urządzenie jest do niczego". Dodał także, że "sprawdza się ono całkiem nieźle jako słownik, lecz nie widzę w nim żadnych innych zalet".

PDA z Korei Północnej można nabyć na tamtejszym rynku za 140 dolarów. Jest to bardzo duża kwota jak na tamte warunki. Nawiązując do ceny bloger dodał - "przeciętnemu Koreańczykowi ciężko będzie kupić to PDA, ale tu w kraju jest dużo osób, które zbierają pieniądze latami i stać ich na takie urządzenie".

To nie pierwszy tego typu model wypuszczony na północnokoreańskim rynku. W 2003 roku zaprezentowano tam Hana 21 - PDA z jeszcze mniejszą ilością funkcji od obecnego modelu. Urządzenie kosztowało wtedy 180 dolarów i posiadało słownik koreańsko-angielski oraz kilka gier i prosty edytor tekstu.


Zobacz również