Korea zakazuje wirtualnego handlu

Korea Południowa od początku 2007 r. ma zamiar zakazać obrotów wirtualną gotówką. Rząd kraju szacuje, że rynek ten wart jest rocznie nawet 900 milionów dolarów. Prawdziwych, namacalnych dolarów, które jednak umykają Urzędom Skarbowym.

Gracze online często płacą prawdziwą gotówką za wirtualne dobra, dzięki którym mogą na przykład przegonić swych konkurentów albo uniknąć nudnych, powtarzających się fragmentów gry. Mówi się nawet, że co zamożniejsi - ale zapracowani w prawdziwym życiu - ludzie dokupują "mocy", by dogonić tych, którzy mogą spędzać na rozrywce kilkanaście godzin dziennie.

I odwrotnie: wirtualne pieniądze służą jako środek płatniczy podczas transakcji z udziałem najzupełniej realnych przedmiotów.

Takie niekontrolowane przez rząd waluty nie służą ekonomii państwa, dlatego władze Korei chcą zakazać ich używania.

Nowe zasady bardzo zaszkodzą firmom, które zajmują się pośrednictwem podczas wymiany "gotówki" w wirtualnych światach. Ich właścicielom pozostaje jedynie przeniesienie operacji brokerskich poza granice kraju.


Zobacz również