Kosmetyczne poprawki

Gdy dokładnie rok temu testowaliśmy pierwszą nagrywarkę DVD na tzw. rynek konsumencki, sama jej obecność robiła na nas wrażenie. Pioneer DVR-A03 nie miał rewelacyjnych parametrów, ale był rewolucyjny. Dziś jednak producenci są w znacznie gorszej sytuacji, ponieważ na rynku można przebierać w napędach reprezentujących trzy konkurujące ze sobą formaty.

Gdy dokładnie rok temu testowaliśmy pierwszą nagrywarkę DVD na tzw. rynek konsumencki, sama jej obecność robiła na nas wrażenie. Pioneer DVR-A03 nie miał rewelacyjnych parametrów, ale był rewolucyjny. Dziś jednak producenci są w znacznie gorszej sytuacji, ponieważ na rynku można przebierać w napędach reprezentujących trzy konkurujące ze sobą formaty.

Pionierski dotąd Pioneer chyba tego nie zauważył, czego dowodem jest jego najnowsza konstrukcja, nagrywarka DVR-A04. Wydawało się bowiem, że następca DVR-A03 dorówna urządzeniom DVD+RW, eliminując wady poprzednika, m.in. słabe parametry nagrywarki CD-RW (zaledwie 8/4/24; konkurenci - 12/10/32), wolny zapis na nośniku DVD-RW (tylko 1x; nagrywarki DVD+RW - 2,4x) czy odczyt DVD-ROM (4x zamiast 8x).

Niestety, skończyło się na niemal kosmetycznych poprawkach, które raczej nie zmienią pozycji urządzenia Pioneera. Bufor 2 MB wyposażono wreszcie w system ochrony, akceptowane są krążki CD-RW High Speed - ale zapisywane wciąż z szybkością tylko 4x. Zwiększono prędkość odczytu DVD-ROM, lecz jedynie do 6x. Płyty CD-R i RW podczas odtwarzania traktowane są już na równi z CD-ROM (szybkość 24x zamiast 16x). Zrzucanie audio może wynieść 24x, a nie 10x.

Powyższe zmiany znalazły odzwierciedlenie tylko w dwóch naszych testach - zrzucania audio oraz prędkości odczytu w Nero DVD Speed. Pozostałe wyniki nie odbiegały od rezultatów osiągniętych przez DVR-A03. Tak więc napęd Pioneera wydajnością wciąż nie ma szans dorównać produktom z obozu DVD+RW.

Jedyną cechą, która dawała DVR-A03 dużą przewagę nad urządzeniami DVD+RW, była obsługa nośników jednorazowego zapisu DVD-R (na dodatek z szybkością 2x, zbliżoną do osiągów DVD+RW). Dzięki wyższej refleksyjności od krążków wielokrotnego zapisu +/-RW, płyty DVD-R zapewniają bowiem niemal pełną zgodność z odtwarzaczami DVD (starsze czytniki często mylnie rozpoznają nośniki +/-RW jako dwuwarstwowe DVD). Ponieważ pierwsze nagrywarki DVD+RW nie obsługiwały nośnika podobnego do DVD-R, stopniem kompatybilności ustępowały formatowi Pioneera.

Dziś jednak sytuacja zmienia się, ponieważ na rynek wchodzi druga generacja napędów DVD+RW z zapisem na krążkach DVD+R. Firma Ricoh, producent pierwszych nagrywarek DVD+RW (sprzedawanych także m.in. pod marką HP, Philips i Sony), wprowadziła model MP5125A nagrywający jednorazowe nośniki z szybkością taką samą, jak +RW - 2,4x. Pozostałe parametry urządzenia się nie zmieniły: moduł CD-RW 12/10/32, odczyt DVD - 8x.

Otrzymaliśmy do testów pierwszy model z tej ulepszonej rodziny, firmowany przez Memorex napęd DVD+R/RW 2.4x8AA. Pod względem wydajności praktycznie nie różni się od modeli opartych na wcześniejszym Ricohu MP5120A, chociaż dołączone oprogramowanie Easy CD Creator 5.1 nie radzi sobie z naszymi testami równie dobrze, jak narzędzia innych firm. Dotyczy to zwłaszcza aplikacji DirectCD do zapisu pakietowego i testu nadpisywania CD-RW oraz DVD+RW.

Co ciekawe, jeśli zamiast pakietowego DirectCD chcesz używać sesyjnego Easy CD Creatora, musisz pobrać z witryny Roxio darmową aktualizację (prawie 13 MB!) do wersji 5.3, która pozwala na zapis krążków DVD.

Niestety, nie udało się sprawdzić najważniejszej cechy nowego napędu, jaką jest zapis DVD+R. Powód okazał się jak zwykle prozaiczny - brak nośników. I właśnie nośniki mogą póki co rozstrzygać dylemat DVD-R/RW czy DVD+R/RW. Krążki -R/RW są tańsze i powszechnie dostępne (25-35 zł za R i 55-65 za RW), podczas gdy +R/RW z trudem można znaleźć, a jeśli już, to mają kosmiczne ceny, np. 99 zł za RW w sklepach Philipsa.


Zobacz również