Krajobraz po bitwie

Ostatnio najwięksi producenci drukarek atramentowych wypuścili serie nowych modeli. Ich testy zamieszczaliśmy dotąd w kolumnach Top10. Po przeegzaminowaniu najnowszych Epsonów, Sharpów, Canonów i HP nadszedł czas na podsumowanie.

Ostatnio najwięksi producenci drukarek atramentowych wypuścili serie nowych modeli. Ich testy zamieszczaliśmy dotąd w kolumnach Top10. Po przeegzaminowaniu najnowszych Epsonów, Sharpów, Canonów i HP nadszedł czas na podsumowanie.

Test drukarek atramentowych

Test drukarek atramentowych

Poza wymienioną czwórką na polskim rynku spotkać można jeszcze modele Olivetti i Lexmarka, opisane w numerze 10/2001 PCWK, oraz produkty Xeroksa, który jednak postanowił wycofać się z produkcji drukarek atramentowych. W konsekwencji ubył nam lider w klasyfikacji opłacalności. Wykorzystaliśmy tę okoliczność do zrealizowania postulatu czytelników, którzy słusznie zwracali nam uwagę, że posługiwanie się tylko ceną drukarki, która stanowi niewielką część łącznych kosztów drukowania, nie daje prawdziwego obrazu. W poprawce uwzględniliśmy cenę i wydajność atramentu. Najbardziej skorzystałby na tym Hewlett-Packard, którego model DeskJet 930C, szczegółowo opisany w numerze październikowym, awansowałby na pozycję lidera w klasyfikacji opłacalności.

Dysze i ceny

Hewlett-Packard z jednej, a Epson i Canon z drugiej strony stosują odmienne strategie budowania serii swoich produktów. W HP dominuje jeden, a w wyrobach Canona i Epsona stosuje się kilka rozmaitych mechanizmów drukujących.

Modele najtańsze charakteryzują się głowicami z niewielką liczbą dysz, niezbyt dużą rozdzielczością i dużymi rozmiarami kropli wystrzeliwanego atramentu. Głowice w droższych produktach drukują z większą rozdzielczością, stawiają punkty bliżej siebie, dlatego krople barwnika, którymi operują, muszą być mniejsze.

Opłacalność

Opłacalność

Co się w takim razie dzieje z szybkością druku? Ograniczeniem w jej zwiększaniu jest maksymalna częstotliwość, z jaką pojedyncza dysza jest zdolna wystrzeliwać kroplę atramentu. W konsekwencji większa rozdzielczość i mniejsze krople to mniejsza powierzchnia zadruku, a zatem i mniejsza szybkość. Aby temu przeciwdziałać, stosuje się głowice z większą liczbą dysz. Więcej dysz i większa precyzja to oczywiście wyższe koszty produkcji i w końcowym rozrachunku wyższa cena drukarki.

Na czarno czy w kolorze?

Tę prostą dyszowo-głowicowo-kropelkową arytmetykę komplikuje kolor. Różnie układały się proporcje. W starszych modelach więcej dysz przeznaczano do obsługi czarnego, w nowszych - proporcje zmieniają się na korzyść koloru.

Niestety, odbywa się to kosztem szybkości i jakości wydruków tekstowych. Krańcowym przykładem zaniedbania funkcji tekstowych są tzw. drukarki fotograficzne. Produkuje je zarówno Epson, jak i Canon. Oprócz czterech podstawowych atramentów stosuje się w nich jeszcze dwa rozcieńczone, ale dla naszej arytmetyki ważne jest, że każdemu z sześciu kolorów składowych przydziela się równą liczbę dysz. Dzięki temu barwnik dawkować można z aptekarską dokładnością, ale dla czarnego pozostaje o wiele mniej dysz niż w innych drukarkach za tę samą cenę. Mamy zatem produkt, który z jednej strony drukuje zdjęcia tak doskonale, że nie jesteśmy w stanie znaleźć żadnej wady gołym okiem, a z drugiej - w trybie tekstowym pracuje w takim tempie, jak urządzenie kilkakrotnie tańsze.

Ceny i koszty

W HP buduje się kolejne modele wokół głowic drukujących o takich samych możliwościach, dodając w bardziej skomplikowanych urządzeniach elementy, które poprawiają komfort pracy, otwierają nowe możliwości, ale dla najważniejszych cech drukarki - jakości i szybkości druku - mają znaczenie drugorzędne (patrz PCWK 1/2002, str. 74). Na przykład model Photosmart 1315 może drukować bez pomocy komputera, posługując się czytnikami kart pamięci i kolorowym wyświetlaczem LCD. Komfort kosztuje, dlatego, pomimo lepszych wyników testu od Canona S500, właśnie ten drugi został liderem pokazanego na wykresie rankingu drukarek tańszych.

Parametry techniczne i wyniki testów drukarek atramentowych

Parametry techniczne i wyniki testów drukarek atramentowych

Uważny czytelnik zapyta, dlaczego zatem najlepszym pod względem ekonomii okazał się, tak jak wspomnieliśmy na wstępie, DeskJet 930, a nie nowszy i tańszy 920? Okazało się, że w najtańszych modelach z ostatniego roku: 845, 920 i 940 nie można już skorzystać z większych, bardziej ekonomicznych kałamarzy. W konsekwencji o parę groszy rośnie koszt eksploatacji i wyższa cena modelu 930 jest rekompensowana już po kilku wymianach tuszu.

Sekrety cenowo-kosztowej arytmetyki pokazaliśmy na rysunku. Jest tam naniesiona opłacalność zakupu i eksploatacji wszystkich przetestowanych urządzeń. Prawy górny róg jest miejscem dla modeli idealnych, które łączą w sobie wysoką opłacalność zakupu i eksploatacji. Lewy dolny - to biegun zła. Oba są puste. Najniższe koszty eksploatacji mają drogie drukarki Olivetti, ale najbliżej ideału znajduje się lider opłacalności - DeskJet 930. Na przeciwnym biegunie są trzy drukarki fotograficzne, Epson Stylus Photo 810 i 895 oraz Canon S800. Przyczyną ich słabych wyników jest nie najlepsza wydajność druku tekstowego. Z modeli uniwersalnych najgorsze wskaźniki mają Canon S300, Lexmark Z33 i oprócz modelu C70 - pozostałe drukarki Epsona. W przypadku S300 za sprawą drogich atramentów, a w pozostałych - z powodu niewielkiej liczby dysz i niskiej wydajności.

Debiuty

Najnowsze Canony i HP zostały już opisane w numerze styczniowym, nie podano tam jedynie szczegółowych wyników testów. Dziś możemy się podzielić wrażeniami z polskiego debiutu dwóch drukarek Sharpa, testów najnowszych urządzeń Epsona i modelu HP z serii Photosmart - 1315.

Ten ostatni drukował bardzo dobrze, jak na PhotoREt III przystało, i ostatecznie uplasował się na drugim miejscu w grupie drukarek droższych, ustępując jedynie Canonowi S600. Oba modele Sharpa różnią się tylko nominalną prędkością druku, miesięczną obciążalnością i ceną. W naszym teście drukowały tak samo szybko i uplasowały się w środku zestawienia. Jak na debiut - znakomicie. Rozczarowały nowe wyroby Epsona. Firma znana z wysokiej jakości i takich cen wybrała się w rejony dla siebie obce. Tanie i proste modele Epsona wypadły słabo. Nowa drukarka Photo 810 miałaby szanse na zwycięstwo, gdyby z testu usunąć próby tekstowe.

Bez wątpienia najlepszym przedstawicielem nowej serii jest Stylus C70. Na jego przykładzie pokazano, że technologia piezoelektryczna może być równie szybka i tania w eksploatacji, jak termiczna.

Hewlett-Packard PhotoSmart 1315

Informacje: Hewlett-Packard tel.(22) 5657700 www.hp.pl

Cena: 1699 zł

W terminologii HP określenie "photo" nie oznacza specjalnej jakości druku ani używania większej liczby kolorowych atramentów. Nie bez racji producent uważa, że standardowe głowice i atramenty PhotoREt III całkowicie wystarczą do osiągnięcia wysokiej jakości i oddania subtelnych odcieni obecnych na fotografiach.


Zobacz również