Królestwo i pół księżniczki sprzedam!

Firma Blizzard (producent m.in. Warcrafta oraz Diablo) stanowczo zakazuje graczom sprzedawania w rzeczywistości kont czy przedmiotów zdobytych w wirtualnej rozgrywce. Tymczasem koncern Sony ma inne podejście - nie tylko niczego nie zabrania, ale wręcz zachęca do zawierania rzeczywistych transakcji dotyczących wirtualnych obiektów!

Już w czerwcu tego roku firma uruchomi usługę Station Exchange, dzięki której osoby grające w Everquest II będą mogły w bezpieczny sposób sprzedawać swoje przedmioty czy postacie innym graczom.

Skąd taka nagła zmiana polityki firmy? John Smedley, szef Sony Online, twierdzi, że wedle ich szacunków tego rodzaju operacje przeprowadzane są na łączną kwotę ok. 200 milionów USD rocznie. Udostępnienie specjalnej platformy pozwoli graczom na zgodny z preferencjami wybór serwera - na niektórych handel będzie możliwy, na innych nie.

Ponadto, jak podaje Smedley, pracownicy biur obsługi klienta firmy Sony poświęcają ok. 40% czasu na zajmowanie się sprawami znikających przedmiotów, które - jak się okazuje po pewnym czasie - zostały wcześniej przez gracza sprzedane.

Szef Sony Online nie ukrywa również, że możliwość samego (nie)wirtualnego handlu stanowi ciekawy pomysł na grę. Stanowczo zaprzecza jednak, jakoby firma miała zamiar bezpośrednio uczestniczyć w transakcjach.

Więcej informacji: EQ2Players


Zobacz również