Kto odpowiada za piractwo w firmie

Kara za używanie pirackich aplikacji na firmowych komputerach obciąża pracodawcę. Grozi mu przepadek sprzętu, grzywna, a nawet więzienie. Pracownik odpowiedzialny za instalację nielegalnego oprogramowania nie jest jednak bezkarny.

Jak tłumaczy Sergiusz Kmiecik z Kancelarii Prawnej BSO Prawo & Podatki, kara za używanie pirackich aplikacji na firmowych komputerach obciąża pracodawcę, nawet jeśli podwładny korzysta z nich bez wiedzy i zgody szefa. I nie chodzi tu tylko o nabycie i zainstalowanie nielegalnej kopii programu. Instalacja w pełni legalnej kopii na większej ilości stanowisk niż przewiduje to licencja czy udostępnienie użytkownikom na serwerze programu bez licencji dostępowej też są kwalifikowane jako piractwo.

Jakie są konsekwencje takiego działania? Między innymi utrata dostępu do sprzętu komputerowego, serwerów oraz znajdujących się tam danych - czytamy w dzienniku Rzeczpospolita. W grę wchodzą także sankcje cywilne i karne. Kodeks karny przewiduje dla osób odpowiedzialnych grzywnę w wysokości od 100 zł do 720 tys. zł, ograniczenie wolności do 12 miesięcy oraz pozbawienie wolności na okres od trzech miesięcy do pięciu lat.

Gdy zatrudniony zainstaluje samowolnie nielegalne oprogramowanie na firmowym sprzęcie, szkodę wyrządzoną przez niego naprawia pracodawca. Nie oznacza to, że pracownik jest zupełnie bezkarny. Jak tłumaczy Sergiusz Kmiecik, jego odpowiedzialność wygląda różnie w zależności od procedur, jakie wdrożył pracodawca w celu przeciwdziałania takim praktykom lub ich wyeliminowania.

Pracodawca powinien pisemnie zabronić pracownikowi korzystania z nielegalnego oprogramowania. W jego interesie leży też zawarcie z pracownikiem umowy regulującej warunki korzystania z infrastruktury informatycznej. Najskuteczniejszą z możliwych formą zabezpieczenia przed piractwem w firmie jest wprowadzenie właściwych procedur technicznych i kontrolnych - regularny audyt oprogramowania oraz blokady przed instalacją oprogramowania dla szeregowych pracowników.


Zobacz również