Kto się boi ptasiej grypy?

Synovate zbadało nastroje reprezentantów kilkunastu nacji w obliczu zapowiadanej epidemii ptasiej grypy. Na tej podstawie uzyskano ocenę stanu zagrożenia, poziomu przygotowania państw do walki z epidemią, a także - nastawienie do konsumpcji drobiu.

W połowie lutego br. w ankiecie udział wzięło ponad 7 tys. osób z Hong Kongu, Indonezji, Tajlandii, Francji, Portugalii, Serbii, Szwecji, Danii, Norwegii, Turcji, Kanady i Stanów Zjednoczonych.

W pierwszej kolejności przedstawicieli wszystkich tych nacji pytano o kwestię spożywania drobiu. Powody do zmartwień mogą mieć przede wszystkim sprzedawcy i hodowcy drobiu w Azji. Aż 43% badanych Turków deklarowało, że w obliczu zagrożenia ptasią grypą ograniczy spożywanie drobiu, podobną deklarację złożyło po 29% mieszkańców Hong Kongu i Indonezji. Mieszkańcy tych krajów najczęściej także starają się unikać ptaków w takich miejscach jak parki czy ogrody zoologiczne. Zdecydowanie mniejszy wpływ na spożywcze decyzje konsumentów mają pogłoski o nadchodzącej epidemii w krajach, gdzie o ptasiej grypie dotychczas jedynie słyszano. W krajach Skandynawii, Stanach Zjednoczonych i Kanadzie odsetek ograniczających spożycie drobiu z powodu możliwości zarażenia się wirusem ptasiej grypy wynosi tylko 8%.

Rozwoju epidemii pochodzącej od ptaków grypy najbardziej obawiają się Indonezyjczycy i mieszkańcy Hong Kongu (odpowiednio 83% i 64% badanych). Na poważnie rozpatruje się także taką ewentualność również w Turcji (54%), Kanadzie (41%), Stanach Zjednoczonych (38%) czy Portugalii (41%). Zdecydowanie spokojniej wypadają Skandynawowie: szansę na epidemię jako realną dostrzega od 8% Norwegów do 19% Duńczyków.

Co ciekawe, raport przy okazji pozwala dostrzec, że gdy pojawiają się bardziej realne problemy, ludzie mniej myślą o ptasich epidemiach. Dowodzi tego przykład leżącej w Azji Tajlandii, gdzie odsetek obawiających się epidemii ptasiej grypy był relatywnie niski (36%) w porównaniu z wynikami z innych krajów Azji. Trzeba jednak wiedzieć, że w Tajlandii równolegle trwa kryzys związany ze sprzedażą jednego z krajowych telekomów przez osoby z rodziny osób rządzących krajem i to w głównej mierze przykuwa teraz uwagę Tajów.

Generalnie najbardziej pesymistyczni co do perspektywy rozwoju epidemii przedstawiciele krajów azjatyckich są zarazem największymi optymistami odnośnie poziomu przygotowań w ich kraju do jej ograniczenia i zażegnania jej skutków. 70% Tajów, 51% mieszkańców Hong Kongu i 47% Indonezyjczyków jest zdania, że ich państwo przygotowało się na taki rozwój sytuacji. Najwięcej ankietowych, którzy byli przekonani, że ich kraj nie jest przygotowany na odparcie ptasiej grypy zanotowano w Turcji (60%), Stanach Zjednoczonych (40%) i Portugalii (55%).


Zobacz również