Kuba Wojewódzki: "Komputer służy do lansu i do wyrywania dziewuch"

"Miałem kiedyś dziewczynę z Onetu, poznaliśmy się na Gadu. To była bardzo fajna znajomość" - mówi w rozmowie z PCWK Online Kuba Wojewódzki, z lekka złośliwy juror Idola i dociekliwy prowadzący autorskiego talk-show.

Kuba Wojewódzki

Kuba Wojewódzki

Kuba Wojewódzki - dziennikarz, felietonista, muzyk (zespół Klaatu), prezenter telewizyjny i juror muzyczny znany z wyjątkowo ciętego języka. Postrach gwiazd polityki i show biznesu, w programie Kuba Wojewódzki Show, którego jest gospodarzem i młodzieży marzącej o karierze piosenkarza w programie Idol, gdzie jest jurorem.

PC World: Czy korzystasz na co dzień z komputera?

Kuba Wojewódzki: Oczywiście, że używam komputera na co dzień. Mam Macintosha, dwa nawet. Jednego laptopa i jednego normalnego, takiego dużego, iMac się chyba nazywa. W kolorze fioletowym, ale nie wiem czy to ma wpływ na jego twardy dysk.

Pamiętasz swój pierwszy komputer?

Kuba Wojewódzki: W sensie, taka inicjacja komputerowa? Nie pamiętam, bo to było dawno. Wiesz, jako pokolenie power to siedzę w tym od dawna. W każdym razie zawsze byłem związany z Macintoshami. Gazeta, którą kiedyś wydawałem wiele lat temu pracowała na Macintoshach, także I Love Macintosh. Big Apple!

Do czego służy Ci komputer?

Kuba Wojewódzki: Wiesz, jak się tak chodzi z laptopem, wchodzisz do knajpy, otwierasz takiego cieniutkiego laptopa, patrzysz - na sali wszyscy mają grubsze laptopy - to myślisz: Jestem King. Mam największy wypas. No wiesz, to jest jak przedłużenie maski samochodu. Rywalizacja na samochody, rywalizacja na iPody, to wszystko kręci.

Czyli takie nowe zastosowanie komputerów?

Kuba Wojewódzki: Tak, do lansu, do wyrywania dziewuch na komputer. Wiesz, w środku możesz mieć piasek, albo warzywa, albo pokarm dla rybek, ale skrzynka, bracie, kręci zawodowo.

Korzystasz z Internetu?

Kuba Wojewódzki: Tak, mam łącze internetowe w domu. Wysyłam maile, otwieram strony. Moja ulubiona to worldsex.com

Co jeszcze lubisz w sieci?

Kuba Wojewódzki: W Internecie najbardziej podoba mi się to, że można wysłać maila i druga rzecz, która mi się podoba: że można potem otrzymać maila z odpowiedzią.

Zatem komputera używasz głównie do utrzymywania kontaktów?

Kuba Wojewódzki: Tak, do kontaktów, do pracy, wyszukiwania jakiś informacji. Wiesz, ja już jestem starym człowiekiem dlatego też już nie ściągam muzyki na iPoda czy coś. Głównie wysyłam i odbieram maile. Komunikacja. Gadu-Gadu i te rzeczy.

Czy te kontakty wirtualne nie zastępują ci coraz bardziej kontaktów w realnym świecie?

Kuba Wojewódzki: Znaczy się, co? Myślisz, że wpisuję, że nazywam się Mateusz, mam lat 16 i wyrywam kociaki? Nie, nie, ja nawet nigdy nie byłem na żadnym czacie erotycznym, nie umówiłem się w ten sposób... Jezu, nie! Miałem dziewczynę z Onetu, ja byłem wtedy w Wirtualnej Polsce, poznałem ją na Gadu-Gadu, a realnie poznaliśmy się chyba rok czy półtora roku później.

Jak było? Sympatyczna znajomość czy porażka?

Kuba Wojewódzki: Nie, nawiązaliśmy tak fajny kontakt, ponad roczny, mentalny, za pośrednictwem Gadu, że potem nasze spotkanie nie miało na celu prokreacji, tylko poznanie się w realu. W Realu Madryt zresztą, i to było fajne. Kalina miała na imię. Z Onetu. Bardzo fajna dziewczyna, pozdrawiam ją przy okazji serdecznie.


Zobacz również