Kup pan... Grokstera?

Mashboxx, operator sieci wymiany plików, może już wkrótce przejąć firmę Grokster, właściciela praw do aplikacji P2P o tej samej nazwie. Smaczku nadaje sprawie fakt, iż obecny szef Mashboxxa, Wayne Rosso, był kiedyś dyrektorem zarządzającym Grokstera. Szczegóły ewentualnego porozumienia nie są znane.

Mashboxx został założony w 2004 r. Firmowe oprogramowanie klienckie korzysta z systemu identyfikacji pobieranych plików, Snocap, akceptowanego przez największe wytwórnie fonograficzne. Przed pobraniem utworu znajdującego się w bazie danych, od użytkownika wymagane jest uiszczenie odpowiedniej opłaty za plik. Ponadto wszystkie pobierane pliki są zabezpieczone systemem DRM. Snocap to struktura autorstwa Shawna Fanninga, twórcy Napstera.

W przypadku utworów nieskatalogowanych w bazie Snocap, Mashboxx działał jak zwykła sieć wymiany plików. Tymczasem czerwcowe orzeczenie amerykańskiego Sądu Najwyższego postawiło ten aspekt działalności usługi pod znakiem zapytania. Przypomnijmy, że Sąd Najwyższy orzekł, iż właściciele Grokstera, jeśli udowodni im się zachęcanie do udostępniania i pobierania nieautoryzowanych kopii chronionych prawnie materiałów, mogą być pozywani za naruszanie praw autorskich. Firma została zaskarżona przez hollywoodzkie wytwórnie filmowe (informowaliśmy o tym m.in. w artykule "Przegrana Grokstera = koniec ery P2P?").

Teraz sprawa wróci do sądu niższej instancji, który będzie musiał rozpatrzyć kwestię, czy firma rzeczywiście zachęcała użytkowników aplikacji do kradzieży utworów. Umowa z Mashboxxem może zatem stanowić ze strony Grokstera sygnał, iż firma dąży do ugody i chce współpracować z wymiarem sprawiedliwości (w przeciwnym wypadku szanse Grokstera - oraz innej zaskarżonej przez Hollywood firmy, StreamCast - na sukces w sądzie byłyby niewielkie).

Mashboxx jak dotąd podpisał umowę na licencjonowanie muzyki z wytwórnią Sony BMG - rozmowy z pozostałymi wielkimi firmami z branży muzycznej trwają.


Zobacz również