Kyro II – Hercules Prophet 4500

Dawno, dawno temu, w zamierzchłych czasach, gdy taktowanie procesorów liczyło się liczbami dwucyfrowymi, a pojemności twardych dysków osiągały zawrotne wielkości liczone w MB(!) była sobie bohaterska karta graficzna - Hercules. Nie było komputera który by o niej nie marzył. Karta pracująca nie tylko w trybie tekstowym, ale wysokiej rozdzielczość i uwaga – w wielu kolorach!

Dawno, dawno temu, w zamierzchłych czasach, gdy taktowanie procesorów liczyło się liczbami dwucyfrowymi, a pojemności twardych dysków osiągały zawrotne wielkości liczone w MB(!) była sobie bohaterska karta graficzna - Hercules. Nie było komputera który by o niej nie marzył. Karta pracująca nie tylko w trybie tekstowym, ale wysokiej rozdzielczość i uwaga – w wielu kolorach!

Minęły wieki. Wydawało się że tacy starożytni bohaterowie jak Hercules odeszli w zapomnienie. Nastały czasy czarownika Voodoo i jemu podobnych. Do władzy dorwała się cała, rozmnażająca się w zawrotnym tempie dynastia Nvidii. Wydawało się, że nic jej nie zagrozi, gdy nagle z podziemi wyskoczył nowy Hercules i to w żaden sposób nie spokrewniony (jak do tej pory) z rządzącymi.

Hercules Prophet 4500, to karta oparta na procesorze Kyro II. Tajemniczy Kyro II to następca chipsetu Kyro, którego pojawienie się w zeszłym roku przeszło niemal bez echa. Kyro II już jednak nieźle namieszał w tym całym królestwie. Okazało się bowiem, ze za niewielkie pieniądze i bez fajerwerków technologicznych możemy uzyskać wydajność porównywalną z kartami z serii GeForce Nvidii. Ale z którymi modelami? O tym za chwilę.

Skąd on się w ogóle wziął? Otóż chipset został wyprodukowany przez STMicroelectronics przy współpracy z PowerVR Technologies. Technologia renderowania Power VR jest iście nowatorska, rożni się zdecydowanie od wykorzystywanych w innych chipsetach. Została ona zastosowana wcześniej w konsoli Dreamcast i oczywiście (już ponad rok temu!) w pierwszym procesorze Kyro. Nie będziemy się tu za bardzo zagłębiać w szczegóły techniczne. W uproszczeniu pomysł polega na nie renderowaniu przez chipset niewidocznych dla grającego powierzchni. Wszystkie inne chipsety to robią i tracą w ten sposób znaczną ilość swojej ogromnej mocy. Technologie tile-based rendering („kafelkowe renderowanie”) i hidden surface removal („usuwanie niewidocznych powierzchni”) umożliwiają uzyskanie takich samych efektów przy znacznie mniejszej przepustowości. Stąd mimo wykorzystywania znacznie tańszych pamięci SDR zamiast DDR i niższego taktowania rdzenia wydajność karty mieści się w samej czołówce. Za to karta jest znacznie tańsza.

Jak to działa w praktyce? Nadspodziewanie dobrze! Karta plasuje się zdecydowanie wyżej niż masowy produkt Nvidii czyli GeForce 2 MX. W wielu testach np. Quake III – zwłaszcza w wyższych rozdzielczościach i 32 bitowym kolorze potrafi pokonać również GeForce 2 GTS opartą na DDR, że o Radeonie nie wspomnę. Do najnowszego hitu Geforce 3 (a nawet do GF 2 Pro) jeszcze sporo jej brakuje, ale patrząc realnie weźmy pod uwagę cenę. A różnice 20 klatek na sekundę przy prędkościach powyżej 80 fps nie są widoczne gołym okiem. Do płynnej gry 60 fps to aż za dużo. Żeby nie być gołosłownym przykładowe wyniki (w obecnym standardzie 1024x768)w poniższej tabelce:

Karta niestety dużo traci w grach, a szczególnie w testach, gdzie wykorzystywane jest sprzętowe wspomaganie transform & lighting. Po prostu producent mimo obietnic „nie zdążył” jej zaimplementować do tego chipsetu. Ponieważ T&L jest coraz częściej stosowane jest to poważna wada. Ale ogólnie i tak wydajność karty przewyższa GeForce 2 MX. Natomiast w przeciwieństwie do MX, możemy zapomnieć o zwiększaniu jej wydajności przez podkręcanie. Nikomu skutecznie się to nie udało.

Wprowadzenie chipsetu na rynek nie obyło się bez kłopotów. Najpierw ogromne problemy z pierwszymi wersjami sterowników i opóźnienie premiery. Potem całe zamieszanie spowodowane przez „tajny” dokument Nvidii , który w mgnieniu oka rozpowszechnił się przez Internet. Dokument wytykał słabe strony karty. Nvidia gęsto się potem tłumaczyła, ale chyba jakoś podziałało (nie ma to jak plotka).Tym bardziej że marketingowe wsparcie dla produktów Nvidii jest znacznie silniejsze. Stąd chipset zdobył popularność, ale chyba nie aż taką jak spodziewali się producenci. Duże nadzieje wiązane były z następcą Kyro II, czyli Kyro III (vide Kyro II Ultra). Miał on tym razem zagrozić GF 3. Niestety, okazało się, że nastąpi kolejne i to znaczne opóźnienie w jego wprowadzeniu. Na tegorocznych targach ECTS, gdzie miała się odbyć premiera chipsetu, oficjalnie ogłoszono, że ukaże się on dopiero w przyszłym roku. No cóż, do tego czasu to Nvidia zdąży pewnie wprowadzić co najmniej GeForce 4.

Czy warto kupować tę kartę? Myślę, że decydująca będzie tu cena. Otrzymujemy bowiem wysoka wydajność za niewielkie pieniądze. Gwarancją jakości jest w tym przypadku Guillemot/Hercules. Ze względu jednak na brak mechanizmu T&L, ograniczoną przepustowość AGP (x2) i brak obsługi DX 8.0 pozostaje wciąż tylko alternatywą dla najtańszych kart Nvidii. Gdy mamy ograniczone albo fundusze, albo wymagania dotyczące osiągów – warto się nad nią zastanowić. Jeśli jednak po raz setny drżącymi dłońmi odpalamy 3D Marka, żeby zobaczyć czy udało nam się wycisnąć kilka punktów więcej, odłóżmy dodatkowe parę złotych i zastanówmy się raczej nad wciąż taniejącymi GF2 Pro lub (o ile wytrzymamy) poczekajmy na GF3 MX. Bogatsi (i rozrzutni) nie mają się nad czym zastanawiać: GeForce 3 wciąż rządzi! Czy następca Kyro II mu zagrozi? Trudno powiedzieć - poczekamy, zobaczymy.

Dane techniczne:

- 64 MB SDR;

- chipset Kyro 2 128 bit;

- technologia wykonania: 0,18 mikrona;

- architektura: 2 potokowy rendering 8 tekstur w przejściu;

- taktowanie rdzenia 175 MHz;

- maksymalny rozmiar tekstur: 1024x1024;

- fillrate 350 MP/s;

- RAMDAC 300 MHz, AGP: x2 + sidebanding;

- wspomaganie DVD (kompensacja ruchu).


Zobacz również