Laptop Ziobry - zniszczony czy nie?

Największe polskie media, w tym RMF, a za nim Dziennik.pl, poinformowały o służbowych laptopach i kartach SIM telefonów komórkowych, zwróconych Ministerstwu Sprawiedliwości przez Zbigniewa Ziobrę i Jerzego Engelkinga z uszkodzeniami rzekomo uniemożliwiającymi dostęp do danych zawartych na dyskach twardych i w pamięci. PC World, jako magazyn komputerowy, wydarzeń ze świata polityki nie komentuje, ale sprawa uszkodzonego sprzętu wykorzystywanego przez najwyższych urzędników państwowych bardzo nas zainteresowała.

Po publikacjach medialnych na temat uszkodzonego sprzętu stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości ukazał się komunikat następującej treści:

"Wydział Informacji Ministerstwa Sprawiedliwości w nawiązaniu do ukazujących się w mediach informacji odnośnie uszkodzonych komputerów (laptopów) należących do osób związanych z byłym kierownictwem Ministerstwa Sprawiedliwości informuje, iż uszkodzone są tylko laptopy należące do byłego Ministra Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry oraz byłego członka Gabinetu Politycznego Marcina Romanowskiego.

Wszelkie inne informacje odnośnie uszkodzenia komputera prokuratora Engelkinga, sekretarki byłego Ministra Zbigniewa Ziobry, bądź innych osób są nieprawdziwe."

"Poważne uszkodzenia"

Komputer będący w posiadaniu Marcina Romanowskiego nosił widoczne, zewnętrzne ślady uszkodzeń, w tym wygiętą obudowę. Z kolei komputer oddany przez Zbigniewa Ziobrę (były minister sprawiedliwości) miał rzekome uszkodzenia wewnętrzne. Miały one uniemożliwić dostęp do dysku. Łączny koszt naprawy obu komputerów miał wynosić ponad 8,5 tys. zł. Reporterka telewizji TVN udowodniła jednak, iż dysk jest sprawny, komputer można włączyć i uruchamia się system operacyjny (co jest sprzeczne z kartą naprawy).

Rzekomo niesprawny laptop należał do Marcina Romanowskiego, asystenta Zbigniewa Ziobry (źródło: www.tvn24.pl)

Rzekomo niesprawny laptop należał do Marcina Romanowskiego, asystenta Zbigniewa Ziobry (źródło: www.tvn24.pl)

Zbieg okoliczności, jakim było uszkodzenie sprzętu należącego do najważniejszej do niedawna osoby w resorcie sprawiedliwości oraz członka Gabinetu Politycznego, spowodował, że rozgorzała dyskusja, czy komputerów nie zniszczono celowo (laptop Ziobry ma posłużyć jako dowód w sprawie nagrania, mającego potwierdzić, że to nie Ziobro uprzedził Andrzeja Leppera - ówczesnego ministra rolnictwa - o akcji CBA w tym resorcie). Czy można sprawdzić, czy uszkodzenie sprzętu jest celowe czy przypadkowe? O komentarz poprosiliśmy Pawła Odora, głównego specjalistę w firmie Kroll Ontrack, zajmującej się odzyskiwaniem danych.

W przypadku uszkodzeń software np. uruchomienia programu do bezpowrotnego usunięcia danych wykazanie celowości takiego działania jest możliwe. Mówiąc o fizycznym uszkodzeniu sprzętu i/lub nośnika, tak jak w opisanej przez Dziennik sprawie, celowość działań może być wykazana jedynie w procesie dochodzenia policji i prokuratury.

Aktualizacja: 01 lutego 2008 14:26

Okazuje się, że w materiale przedstawionym przez Fakty TVN, pomylono laptopy. Katarzyna Kolenda-Zaleska uruchomiła komputer należący do Marcina Romanowskiego, a nie Zbigniewa Ziobry.

Minister Sprawiedliwości, Zbigniew Ćwiąkalski, poinformował na konferencji prasowej, że za zniszczony sprzęt ministerstwo będzie domagać się odszkodowania. Z. Ziobro przyznał, że sprzęt został uszkodzony w trakcie przeprowadzki w 2006 r. i wyraża gotowość pokrycia kosztów.


Zobacz również