Laptopy dla graczy - nowa jakość grania

Notebooki dla graczy to bezkompromisowe konstrukcje, wyjątkowo szybkie, ale bardzo kosztowne. Aby cieszyć się z pełni efektów, jakie oferują najnowsze i najbardziej wymagające gry w wysokich rozdzielczościach, trzeba zainwestować w bardzo wydajne komponenty.

Zobacz więcej laptopów dla graczy w testach PC World

Wydajność procesora

O ile w domowych komputerach zastosowany procesor nie musi być szybki, o tyle w przypadku laptopów dla graczy jego wydajność jest warunkiem podstawowym. Szybkie układy graficzne wymagają równie wydajnego procesora. Szczególnie dotyczy to najwydajniejszych konfiguracji z podwójnymi układami graficznymi, dlatego w większości laptopów dla graczy znajdziemy nie tylko szybkie, ale również wielordzeniowe procesory. Najczęściej są to mobilne odmiany czterordzeniowych układów Core i7-700 (maksymalna prędkość: 720QM - 2,8 GHz, 740QM - 2,93 GHz), potrafiących wykonać do ośmiu wątków jednocześnie (technologia Hyperthreading). To obecnie jedne z najwydajniejszych procesorów, jakie możemy kupić. Szybsze są jedynie modele z serii Core i7-800 (maksymalna prędkość: 820QM - 3,06 GHz, 840QM - 3,2 GHz), ale dopiero wchodzą na rynek. Cechą szczególną wszystkich nowych procesorów mobilnych Intela z serii Core i7 i Core i5 jest funkcja Turbo Mode, pozwalająca na dynamiczną zmianę częstotliwości pracy procesora w zależności od aktualnego obciążenia systemu. To bardzo funkcjonalne rozwiązanie, ponieważ w przypadku wykorzystywania urządzenia do przeglądania stron internetowych prędkość procesora może spaść nawet o 50% lub mogą zostać wyłączone nieużywane rdzenie (dzieje się to automatycznie). Zmniejsza się wówczas zapotrzebowanie na energię oraz głośność pracy laptopa, a tym samym wydłuża czas pracy na baterii.

Mocna grafika

Notebooki dla graczy to jedna z dynamiczniej rozwijających się kategorii komputerów przenośnych. Coraz częściej wybierają je dotychczasowi użytkownicy wydajnych desktopów, którzy nie chcą inwestować w duże stacjonarne maszyny.

Kolejnym istotnym elementem odpowiadającym za wydajność laptopa w grach jest układ graficzny. Mobilne wersje GPU, podobnie jak wersje dla komputerów stacjonarnych, doczekały się obsługi najnowszych funkcji graficznych DirectX 11. Co prawda NVIDIA trochę zaspała, oferując przez ostatnie miesiące układy tylko ze wsparciem DirectX 10 (GeForce z serii 300M), podczas gdy układy ATI Radeon HD 5000 ze wsparciem DX 11 zyskiwały na popularności, ale sytuacja powoli wraca do równowagi. Wszystko za sprawą premiery najnowszych układów NVIDII z serii 400M, które tak jak desktopowe odpowiedniki stały się realną konkurencją dla kart ATI ze wsparciem najnowszej biblioteki DirectX11. Co istotne, oferują one dobry stosunek ceny do wydajności i pełną obsługę technologii NVIDIA 3D Vision i Optimus.

Nie zawsze największe

Duże laptopy z ekranami o przekątnej powyżej 16 cali często mylone są z laptopami dla graczy. W rzeczywistości ich konfiguracja może być niewiele szybsza od zwykłego laptopa do pracy biurowej, a duże rozmiary są konsekwencją dużego ekranu. W laptopach dla graczy większe wymiary obudowy wynikają z zastosowania wydajniejszych układów chłodzących. Szybkie podzespoły oznaczają zwiększoną emisję ciepła, co wymusza wykorzystanie zupełnie innych elementów chłodzących wnętrze laptopa.

Wydajne laptopy obciążone najnowszymi grami pobierają ponad 150 W energii, podczas gdy typowa konfiguracja do pracy w domu zużywa ok. 50 W. Nikogo więc nie powinny dziwić grubsze profile laptopów dla graczy, czy też dodatkowe otwory wentylacyjne, czy wentylatory, które są w tego typu laptopach koniecznością. Zdarzają się też konstrukcje nietypowe, łączące poręczne wymiary z wydajnością laptopa do gier, np. laptop Alienware M11x. Urządzenie to waży nieco ponad 2 kg, a wyposażone w ekran o przekątnej 11,6 cali wielkością nie odbiega od mniejszych laptopów na wyjazdy. Jest od nich co prawda grubsze, ale dzięki temu jest doskonale schładzane i nie nagrzewa się nawet podczas kilkugodzinnej zabawy z najnowszymi grami.

Wydajny i prądożerny?

Kombinacja ultraszybkiego procesora i karty graficznej sprawia, że laptopy dla graczy znajdują się najwyżej w rankingu wydajności, ale na końcu stawki ze względu na czas pracy na baterii. Od wydajnych laptopów dla graczy nikt nie oczekuje długiego czasu pracy na baterii i nie ma się czemu dziwić, ponieważ komponenty użyte do ich budowy potrzebują sporo energii. Jednak nie jest tak źle, ponieważ nawet te najwydajniejsze konfiguracje potrafią pracować 2-3 godziny na baterii.

To całkiem długo, jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, że wydajne laptopy potrafią z uruchomionym systemem, bez dodatkowego obciążenia, pobierać ponad 50 W (Dell Alienware M17x), czyli tyle ile zwykłe laptopy pod pełnym obciążeniem. Nie jest to wprawdzie dobry wynik, jednak pobór prądu byłby jeszcze wyższy, gdyby nie zastosowana w procesorach Intela Core i7 i Core i5 technologia Turbo Mode, potrafiąca obniżać prędkość czy wyłączać nieużywane rdzenie. Nie bez znaczenia są również inne funkcje tych laptopów, dostosowujących urządzenie do jak najniższego poboru prądu (ściemnienie matrycy, wyłączenie podświetlenia klawiatury, świecących przycisków, przełączanie się na zintegrowaną kartę graficzną itp.)

Optymalnym rozwiązaniem jest wykorzystanie technologii Optimus, która automatycznie przełącza się pomiędzy zintegrowaną a zewnętrzną kartą graficzną. W praktyce, gdy uruchamiamy grę, automatycznie uruchamiana jest zewnętrzna karta graficzna, gdy zaś pracujemy z aplikacjami biurowymi, na baterii uruchamiany jest zintegrowany energooszczędny układ. W przypadku takich laptopów czas pracy na baterii może wydłużyć się nawet o kilka godzin.

Zobacz więcej laptopów dla graczy w testach PC World


Zobacz również