Lekcje z tarapatów

W toku każdego korporacyjnego bankructwa przychodzi moment olśnienia. Późno w nocy, w pustej sali konferencyjnej na dzień przed złożeniem wniosku o ochronę przed wierzycielami, z wzrokiem tępo wbitym w zimną pizzę, prezes uświadamia sobie, że przecież jeszcze 12 miesięcy temu była szansa, aby całą sytuację odwrócić.


Zobacz również