Licencje Microsoftu jako Open Source?

Koncern chce, aby organizacja Open Source Initiative oficjalnie uznała licencje z rodziny Microsoft Shared Source jako zgodne z Open Source. Jednak szanse na orzeczenie zgodności mają tylko dwie z nich.

W zeszłym tygodniu, podczas konwencji OSCON przedstawiciele koncernu zapowiedzieli, że Microsoft zamierza poddać pod weryfikację OSI licencje rodziny Shared Source. Pomimo wielu zbieżności z ideą Open Source, niektóre z licencji Microsoftu posiadają liczne ograniczenia, w tym jedno, polegające na tym, że licencjonowany kod źródłowy może być uruchamiany wyłącznie na komputerach PC pracujących pod kontrolą systemu Windows. Według Tiemanna, prezesa OSI, z tego powodu góry wiadomo, że OSI nie może uznać wszystkich licencji Shared Source za zgodne z Open Source. Jego zdaniem trzy, z pięciu licencji Shared Source naruszają jedną z podstawowych zasad Open Source, która wymaga, aby użytkownicy nie byli w żaden sposób ograniczani w uruchamianiu licencjonowanego kodu.

W odpowiedzi na oświadczenie Michaela Tiemanna, Microsoft zapowiedział, że OSI zostaną zgłoszone tylko dwie licencje: Microsoft Permissive License i Microsoft Community License. Ponadto koncern zobowiązał się, że przed oficjalnym przekazaniem licencji do weryfikacji, nie będzie dokonywał żadnych modyfikacji w ich treści.

Potrzebna współpraca

Zmiany warunków licencjonowania Shared Source spotykają się ze względnie ciepłym przyjęciem przez środowisko Wolnego Oprogramowania. Do tej pory na licencjach rodziny Shared Source Microsoft opublikował ponad 600 projektów. Niektóre z nich są dostępne wyłącznie dla partnerów koncernu.

Microsoft od pewnego czasu stara się ograniczyć liczbę własnych otwartych licencji, aktualnie w skład tzw. Shared Source Initiative wchodzi pięć z nich. Są to: Microsoft Permissive License (Ms-PL), Microsoft Community License (Ms-CL), Microsoft Reference License (Ms-RL), Microsoft Limited Permissive License (Ms-LPL) oraz Microsoft Limited Community License (Ms-LCL). Najbardziej restrykcyjną z nich jest Ms-PL, która pozwala jedynie na przeglądanie kodu źródłowego programu.

Zdaniem Jona Rosenberga, kierującego grupą odpowiedzialną za rozwój oprogramowania Shared Source Microsoftu, koncern powinien nawiązać współpracę z OSI. "Pomimo wszelkich różnic obie organizacje muszą ze sobą współpracować" - stwierdził Rosenberg. Jego zdaniem, na takiej współpracy może zyskać społeczność Open Source i Microsoft, a przede wszystkim użytkownicy oprogramowania.

Według analityków, szanse, że którakolwiek licencja Microsoftu zostanie oficjalnie uznana za Open Source, są bardzo niewielkie. W kontekście niedawnych zarzutów władz koncernu, w których sugerowali oni, że określone programy na licencji Open Source naruszają ponad 200 patentów należących do Microsoftu, ciężko się z tymi prognozami nie zgodzić - gigant z Redmond jest dla wielu zwolenników idei Wolnego Oprogramowania uosobieniem zła. Mimo to Tiemann zapowiedział, że werdykt Open Source Initiative będzie sprawiedliwy i oparty wyłącznie na przesłankach merytorycznych.

W ciągu 9 lat swojego istnienia OSI zatwierdziła ponad 50 licencji, jako zgodne z ideą Open Source, w tym m.in. licencje General Public License, Mozilla Public License i inne, takich firm jak RealNetworks czy Apple. Ostatnio jednak obserwuje się spadek liczby pozytywnych orzeczeń OSI, spowodowany głównie naciskami społeczności Open Source. Część członków tej społeczności uważa nawet, że organizacja powinna zdecydowanie ograniczyć lub zaprzestać rozpatrywania kolejnych wniosków, aby wymusić przechodzenie dużych koncernów na licencję GNU GPL i podobne.


Zobacz również