Licytować każdy może

Aukcje, kojarzące się dotąd z niebotycznie drogimi dziełami sztuki i niewiarygodnie zamożnymi antykwariuszami i kolekcjonerami, nie są już wyłączną domeną finansowej elity. Na internetowych aukcjach każdy może kupić i sprzedać wszystko.

Aukcje, kojarzące się dotąd z niebotycznie drogimi dziełami sztuki i niewiarygodnie zamożnymi antykwariuszami i kolekcjonerami, nie są już wyłączną domeną finansowej elity. Na internetowych aukcjach każdy może kupić i sprzedać wszystko.

To obecnie najpopularniejszy serwis aukcyjny w Polsce. Ma najwięcej ofert i zarejestrowanych użytkowników. Na uwagę zasługuje dział komputerowy, w którym znajdziemy dużo propozycji. Z elementów wylicytowanych w Allegro możemy złożyć dobrej klasy komputer za cenę kilkaset złotych niższą od ceny giełdowej. Serwis zachęca także przejrzystym menu i estetycznym wyglądem.

To obecnie najpopularniejszy serwis aukcyjny w Polsce. Ma najwięcej ofert i zarejestrowanych użytkowników. Na uwagę zasługuje dział komputerowy, w którym znajdziemy dużo propozycji. Z elementów wylicytowanych w Allegro możemy złożyć dobrej klasy komputer za cenę kilkaset złotych niższą od ceny giełdowej. Serwis zachęca także przejrzystym menu i estetycznym wyglądem.

Wraz z rozwojem Internetu dynamicznie wzrasta zainteresowanie serwisami z aukcjami online; rośnie liczba ich użytkowników, oferowanych towarów, a wraz z tym obroty internetowych domów aukcyjnych. Podczas gdy polskie serwisy zajmujące się handlem w Sieci (w tym serwisy aukcyjne) dopiero liczą na uzyskanie rentowności, serwisy zachodnie już liczą zyski. Światowy lider aukcji internetowych, amerykański eBay (http://www.ebay.com) w ostatnim kwartale ubiegłego roku zarobił niemal 26 mln dolarów. Funkcjonujący od 1995 roku serwis przynosi zyski już od roku 1997.

W czwartym kwartale ubiegłego roku obroty spółki osiągnęły rekordowy poziom około 220 mln dolarów, o 64 procent więcej niż w analogicznym okresie roku 2000. W roku 2001 eBay uzyskał niemal 750 mln dolarów przychodu, a ponad 90 mln dolarów zysku. Dziś to najsłynniejszy i największy na świecie elektroniczny "pchli targ". Ma przedstawicielstwa w kilkunastu krajach. Poza typowymi towarami wystawianymi na aukcjach oferuje mnóstwo nietypowych przedmiotów.

Menu główne zawiera kilkadziesiąt kategorii, a na stronach serwisów należących do eBay odbywają się codziennie setki tysięcy aukcji.

Polski rynek aukcji internetowych jest znacznie młodszy niż amerykański - funkcjonuje na nim zaledwie kilka witryn aukcyjnych, które reprezentują bardzo zróżnicowany poziom. Gdyby brać pod uwagę liczbę dostępnych aukcji w danym serwisie, spośród polskich witryn za znaczące można uznać najwyżej cztery. Niezaprzeczalnym liderem pozostaje jednak Allegro, który ma 500 tys. zarejestrowanych użytkowników i ogromną liczbę ofert - tylko w kategoriach obejmujących sprzęt komputerowy i oprogramowanie znaleźliśmy ich ponad 25 tys.

Ważnym kryterium oceny jest także procent transakcji zakończonych powodzeniem, a więc skuteczność danego serwisu aukcyjnego. W Allegro sprzedaje się około 40 procent wystawionych przedmiotów, np. w pierwszym półroczu tego roku 650 tys., czyli ponad dwa razy więcej niż w analogicznym okresie 2001 roku. Skąd się bierze ta popularność? Powód wydaje się prosty: sprzedający wystawiają swój towar tam, gdzie jest dużo kupujących. Ci zaś szukają okazji tam, gdzie oferta aukcyjna jest bogata. Ten model doskonale sprawdza się w przypadku Allegro, który przyciągnął wielu kupujących i sprzedających.

Wpływ na mierne wyniki innych serwisów, które nie przekroczyły "masy krytycznej", może mieć także polska specyfika. Rzeczy używane, tzw. z drugiej ręki, których wiele wystawia się na aukcjach, cieszą się u nas małym zainteresowaniem. W zachodniej Europie i w Stanach Zjednoczonych "second hand" ma dużo więcej zwolenników, co wpływa na popularność serwisów aukcyjnych. Tych, którzy wolą rzeczy nowe, ucieszy zapewne wiadomość, że w każdym niemal serwisie poza propozycjami prywatnych użytkowników znaleźć można ofertę fabrycznie nowych towarów, wystawianych przez firmy.

W internetowych aukcjach firmy widzą możliwość zwiększenia sprzedaży produktów i niemal darmową reklamę swojej marki. Dzięki umowom z operatorami serwisów aukcyjnych firmy takie zyskują miano zaufanych partnerów, a ich aukcje oznaczone są specjalnym symbolem. W ten sposób sprzedaje się najczęściej sprzęt komputerowy, RTV czy bilety lotnicze.

Umożliwia to kupno fabrycznie nowych produktów, objętych gwarancją, po cenie znacznie niższej niż w sklepie. Szanujące się (oraz swoich klientów i partnerów) serwisy aukcyjne wydzielają część strony na prezentacje oferty b2c. W ten sposób produkty wystawiane na sprzedaż przez firmy nie giną w całej masie licytowanych. Jest to zatem wygodne dla potencjalnych nabywców. Transakcje typu b2c stanowią jednak margines w obrotach systemów aukcyjnych, większość to transakcje pomiędzy klientami (c2c).

W każdym serwisie aukcyjnym ważne jest, na ile i jakich kategorii podzielone są aukcje i ile ofert znajduje się w każdej kategorii. Przejrzysty i czytelny podział na kategorie i podkategorie ułatwia odnalezienie interesującego towaru i nie pozwala zabrnąć w ślepą uliczkę. Odnalezienie poszukiwanego przedmiotu ułatwiają także wyszukiwarki.

Przemyślany, czytelny interfejs i dobry mechanizm wyszukiwawczy przekładają się na popularność serwisu, ale liczba aukcji w danym serwisie zależy też od zaufania, jakim darzą go doświadczeni klienci aukcyjni. Nie bez znaczenia jest także możliwość ubezpieczenia transakcji oraz sprawdzenia wiarygodności partnera transakcji. Dlaczego to takie ważne? Niemal połowę oszustw internetowych w Stanach Zjednoczonych popełniono w serwisach aukcyjnych. W ubiegłym roku 43 procent oszustw zgłoszonych do IFCC (Internet Fraud Complaint Center - Internetowe Centrum Informacji o Oszustwach) popełnili uczestnicy internetowych aukcji. Najczęściej nie płacili za dostarczony towar lub nie dostarczali towaru sprzedanego na aukcji.

Choć kupowanie na aukcjach wiąże się z pewnym ryzykiem - głównie oszukania przez nieuczciwego sprzedawcę - nie zniechęca to potencjalnych kupujących. Do aukcji internetowych przyciąga klientów między innymi nadzieja znalezienia tzw. okazji.

Wśród ogromnego wyboru towarów poczesne miejsce zajmują komputery i podzespoły. Można więc kupić sprzęt komputerowy nierzadko za cenę znacznie korzystniejszą niż w sklepie czy na giełdzie komputerowej. Porównaliśmy ceny przykładowych komponentów oferowanych na Warszawskiej Giełdzie Komputerowej z cenami, jakie osiągnęły w jednym z serwisów aukcyjnych. Jak wynika z poniższej tabeli, kompletując dobrej klasy komputer z elementów zakupionych na aukcji, zaoszczędzić można nawet około 700 zł.

Wygodnie i z zabezpieczeniem

Dobre serwisy aukcyjne stosują wiele mechanizmów ułatwiania i zabezpieczania transakcji. O systemie ocen i weryfikacji użytkowników wspominaliśmy już powyżej. Systemy weryfikacji sprzedających sprawdzają się bardzo dobrze i stanowią wiarygodną informację dla kupującego, czy warto dobić targu z danym sprzedawcą. Jednak czego się nie robi, aby zadowolić klientów?

Niektóre serwisy prowadzą na swych stronach aukcje charytatywne, w które chętnie angażują się aukcyjni "wyjadacze", wspierając w ten sposób najbardziej potrzebujących. Pieniądze uzyskane ze sprzedaży płyty zespołu A-HA z autografami muzyków zasiliły konto Fundacji Burego Misia im. Bogdana Jańskiego w służbie Ludziom Upośledzonym Umysłowo i Fizycznie.

Niektóre serwisy prowadzą na swych stronach aukcje charytatywne, w które chętnie angażują się aukcyjni "wyjadacze", wspierając w ten sposób najbardziej potrzebujących. Pieniądze uzyskane ze sprzedaży płyty zespołu A-HA z autografami muzyków zasiliły konto Fundacji Burego Misia im. Bogdana Jańskiego w służbie Ludziom Upośledzonym Umysłowo i Fizycznie.

Kolejnym krokiem są bezpłatne ubezpieczenia przeprowadzonych transakcji. Ubezpieczenie umożliwia zwrot kosztów w przypadku, gdy nabywca nie otrzyma wylicytowanego przedmiotu lub otrzyma towar znacząco różny od jego opisu. Bezpłatne ubezpieczenie swoich użytkowników pierwsze wprowadziło Allegro, na początku kwietnia tego roku.

Jeszcze wcześniej serwis zaoferował inną usługę podnoszącą poziom wzajemnego zaufania stron licytacji: Escrow. Wprowadzona pierwotnie w amerykańskich i zachodnich serwisach aukcyjnych polega na tym, że kupujący wpłaca pieniądze za wylicytowany towar na specjalne konto bankowe, którym zarządza operator serwisu aukcyjnego.

Dodatkowym udogodnieniem jest możliwość płacenia online za przeprowadzone transakcje. System płatności online p2p (peer to peer), za pomocą kart kredytowych lub przelewów bankowych, Allegro wprowadziło we współpracy z serwisem PayU.pl. Taka forma jest bardzo ceniona przez użytkowników serwisu: dla sprzedającego najważniejszą informacją jest bowiem szybkie potwierdzenie wpłaty dokonanej przez zwycięzcę aukcji.

Jeśli zapłaci kartą kredytową, potwierdzenie nadchodzi nawet w ciągu kilku minut. Jest to także korzystne dla kupujących, gdyż przyspiesza wysłanie towaru. Sprzedawca może zachować wpłatę na swoim koncie w PayU, aby wykorzystać w przyszłości do płacenia innym użytkownikom na aukcjach Allegro lub przelać ją dalej. Może także przelać otrzymaną kwotę na swoje konto lub polecić wysłanie przekazem pod swój adres.

Prowizje z Allegro

Allegro to pierwszy polski serwis aukcyjny, który zdecydował się (w marcu 2001 roku) na wprowadzenie opłat za swoje usługi. Wyeliminowało to z licytacji rzeczy bezwartościowe i mało interesujące. Mimo że ta decyzja spotkała się z ostrą krytyką na listach dyskusyjnych, a aktywność aukcyjnych graczy nieco (choć na krótko) spadła, pozycja serwisu nie została osłabiona.

Prowizja od transakcji do 1000 zł wynosi 3 procent wartości, od 1000 do 5000 zł - 33 zł plus 1,5 procent od kwoty powyżej 1000 zł. Za transakcje, których wartość przekracza 5000 zł, pobierana jest opłata w wysokości 90 zł. Wystawienie przedmiotu na licytację również podlega opłacie, zależnej od ceny wywoławczej: zarejestrowanie aukcji z ceną wywoławczą do 50 zł kosztuje 0,1 zł, z ceną wywoławczą od 50 zł - 0,3 zł.


Zobacz również