Lindows się odgryza

Firma Lindows.com zgłosiła się do sądu w Seattle z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie decyzji z 1995 r. w myśl której słowo "windows" stało się zastrzeżonym znakiem towarowym Microsoftu. Zdaniem przedstawicieli Lindows, windows (okna) to powszechnie używane słowo i jako takie nie powinno być nazwą konkretnego produktu.

Poinformował o tym amerykański dziennik "The New York Times". Przypomnijmy: nie jest to pierwszy spór pomiędzy Microsoftem a Lindows - wcześniej jednak to Microsoft był stroną skarżącą. Prawnicy koncernu twierdzili, że nazwa systemu Lindows jest zbyt podobna do nazwy ich produktu (czyli właśnie Windows). Sąd jednak nie przychylił się do tej opinii - tym samym Lindows.com stał się jedną z niewielu firm, która przed Temidą wygrała z Microsoftem.

Teraz Lindows przeszedł do kontrataku - przedstawiciele firmy skierowali do sądu wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy zastrzeżenia przez Microsoft nazwy Windows. Lindows twierdzi, że jest to popularny termin, często wykorzystywany przez użytkowników komputerów - niekoniecznie w odniesieniu do produktów firmy Microsoft. Dlatego też nie powinno być tak, że jakaś firma zastrzega go i wykorzystuje jako nazwę produktu.

Co ciekawe, zdaniem dziennikarzy "The New York Times", Lindows ma spore szanse, że sąd zgodzi się z jej argumentami. Prześledzili oni bowiem proces zastrzegania spornego terminu przez Microsoft. Okazało się, że koncern po raz pierwszy próbował uzyskać wyłączność na Windows już w 1993 r. - wtedy jednak wniosek został odrzucony przez amerykańskie Biuro Patentów i Znaków Towarowych. Odmowę uzasadniono dokładnie tymi samymi argumentami, jakich używa dziś Lindows. Koncernu to jednak nie zraziło - dwa lata później (w 1995 r.) zgłosił wniosek ponownie i wtedy bez problemu uzyskał przychylną dla siebie decyzję. Co ciekawe, podczas ponownego rozpatrywania wniosku nie w ogóle nie wzięto pod uwagę wcześniejszego orzeczenia Biura.


Zobacz również