Linspire: Piractwo jest w porządku

Michael Robertson, szef firmy Linspire (producenta opartego na Linuksie systemu operacyjnego), zadeklarował, że piractwo może być dla producentów oprogramowania pozytywnym zjawiskiem - informuje serwis ZDNet.co.uk. Robertson zapowiedział też, że do systemu Linspire nie zostaną wprowadzone żadne systemy antypirackie.

Ową kontrowersyjną tezę Michael Robertson wygłosił podczas konferencji z okazji premiery kolejnej - piątej już - wersji systemu Linspire.

Jego zdaniem, piractwo może odegrać pozytywną rolę, poprzez doprowadzenie do zmiany modelu działalności dużych firm oraz rozpropagowanie nowych systemów wśród użytkowników.

Robertson liczy na to, że nie blokując możliwości kopiowania systemu zdoła zainteresować nim jak najwięcej użytkowników - którzy, być może, później zechcą nabyć Linspire legalnie - "Nie mam nic przeciwko temu, żeby ktoś kupił nasz system i skopiował go dla 100 osób. Mam nadzieję, że choć część z nich zechce potem za niego zapłacić" - tłumaczy szef Linspire.

Według Robertsona, stosowanie coraz bardziej radykalnych zabezpieczeń antypirackich (takich, jak np. wymóg aktywacji systemu czy blokowanie nielegalnym użytkownikom dostępu do uaktualnień - by wspomnieć tylko te stosowane przez Microsoft) mija się z celem i tylko frustruje legalnych klientów. "Rozsądne ceny i zrezygnowanie z zabezpieczeń - to nasz sposób na walkę z nielegalnym dystrybuowaniem oprogramowania. Za moich rządów do Linspire na pewno nie zostaną wprowadzone żadne zabezpieczenia - chcę, by klienci mieli pełną kontrolę nad swoją własnością" - mówi Robertson.

Więcej informacji:

http://www.zdnet.co.uk


Zobacz również