Linux Foundation prosi o szacunek dla Microsoftu

Jim Ziemlin, dyrektor Linux Foundation, w trakcie targów LinuxWorld w San Francisco, nawoływał o szacunek dla producenta Windows. Jego zdaniem Linux wszedł w drugą fazę rozwoju, w której stanie się istotnym graczem na rynku systemów operacyjnych.

Ziemlin utrzymuje, że lada moment będziemy mieli do czynienia z duopolem: Windows i Linux staną się równoprawnymi, popularnymi rozwiązaniami. Na takim etapie wyszydzanie konkurencji (w domyśle: Microsoftu) już nie przystoi.

Szef Linux Foundation apeluje, by twórcy oprogramowania Open Source zdali sobie sprawę, iż Windows przez długi czas pozostanie na rynku. W pewnych konkurencjach Microsoft jest wręcz wzorem do naśladowania - korporacja doskonale radzi sobie w kwestiach marketingu i walki z konkurencją.

Open Source odstrasza?

Ziemlin dostrzega też, że firmy często nie chcą brać udziału w projektach Open Source, gdyż dyskusje go dotyczące przeradzają się w wojny na słowa. Jego zdaniem jednak oprogramowanie o otwartym kodzie źródłowym rozwija się znacznie szybciej niż zamknięte software.

Słuchając przemówienia dyrektora Linux Foundation trudno nie dojść do wniosku, że już teraz zaczął się on przyglądać marketingowym akcjom Microsoftu. Jim Ziemlin nie dość, że "zapomniał" o trzecim graczu na rynku biurkowych systemów operacyjnych (Mac OS X), to jeszcze wydaje się nie dostrzegać, iż udział Linuksa ciągle mieści się w granicach błędu statystycznego.

Według aktualnych badań Ranking.pl systemy Windows królują na 99,3% komputerów polskich internautów (Windows XP - 91,8% ogółu, Vista - 1,7%), podczas gdy Linux opanował zaledwie 0,5% maszyn.

Warto zajrzeć: "Linux Foundation calls for 'respect for Microsoft'"


Zobacz również