Linux nie jest jeszcze gotowy!

$"Ludzie nie lubią zmian - niektórzy po prostu przyzwyczaili się do Windows. Dlatego myślę, że powinno się wprowadzać edukację dzieci już w szkole podstawowej zorientowaną na Linuksa"$ - mówi w rozmowie z PCWK Online Mathias Ettrich, twórca KDE (K Development Environment) - środowiska graficznego dla systemów operacyjnych Unix i Linux. 'Ojciec' KDE zdradził nam również, iż - mimo jego najlepszych chęci - jego rodzina nie korzysta z Linuksa... Dowiedzieliśmy się też, że Mathias bardzo ceni sobie polskie... piwo!

Mathias Ettrich jest założycielem projektu KDE. Pełni funkcję kierownika Software Development, Platformy Pulpit. Od 1998 roku pracuje dla firmy Trolltech. Obecnie kieruje zespołem do spraw rozwoju oraz uczestniczy osobiście w opracowywaniu nowych projektów w Norwegii. Do jego największych osiągnięć należą stworzenie edytora tekstu LyX oraz projektu środowiska graficznego KDE (K Desktop Environment) przeznaczonego dla systemów Linux oraz Unix. Matthias jest dobrze znanym członkiem Free Software Community. KDE jest obecnie jednym z dwóch (obok Gnome) najpopularniejszych środowisk graficznych dla systemów uniksowych.

PCWK: Podczas wykładu [wywiad z Ettrichem przeprowadzony został podczas konferencji LinuxPro 2004] mówiłeś o wprowadzaniu Linuksa na rynki światowe. Gdzie w tym rankingu jest Polska? Czy orientujesz się jak szybko rozprzestrzenia się Linux w naszym kraju?

Mathias Ettrich

Mathias Ettrich

Mathias Ettrich - Powinienem zapytać o to Ciebie - nie miałem zbyt wiele czasu, aby zapoznać się z sytuacją w Polsce. Myślę, że na wskaźniki ogromny wpływ ma rząd - to, czy prowadzi on jakąkolwiek politykę w dziedzinie propagowania Open Source. W pierwszej kolejności powinniśmy zadbać o to, żeby politycy nie tracili zainteresowania tym tematem. To z pewnością wpłynie na znaczący wzrost popularności Linuksa w Polsce. Mogę zresztą dać przykład - ostatnio byłem w Grecji, gdzie rząd stara się rozpropagować oprogramowanie open source, organizuje konferencje i spotkania ze studentami, które mają na celu zachęcenie ludzi do przyłączenia się do tej społeczności. Są kraje, w których nie podejmuje się praktycznie żadnych inicjatyw tego typu. Jeśli spojrzeć na to z tej strony sytuacja w Polsce jest bardzo dobra. Przynajmniej macie parlament... W zasadzie nie "przynajmniej" - po prostu, macie parlament, który rozumie niebezpieczeństwo patentów na oprogramowanie, a jeśli rozumie to, to najprawdopodobniej rozumie też istotę wolnego oprogramowania.

Czy orientujesz się, co się dzieje aktualnie w polskiej społeczności użytkowników KDE? Chodzi o ich wkład w rozwój projektu, nowe inicjatywy, które płyną z Polski...?

Fajne w społeczności Open Source jest to, że jesteśmy tak... międzynarodowi, że przestajemy zwracać uwagę na narodowość. Czasem nawet nie wiemy, skąd ktoś pochodzi - zwłaszcza kiedy podpisuje się tylko pseudonimem. Z tego co wiem, to do firmy, w której pracuję, przychodzi bardzo wiele podań o pracę od ludzi z Polski, co świadczy tylko o tym, że spora liczba osób ma doświadczenia z Linuksem i to nie tylko jako bierni użytkownicy.

A jak sprawa się ma z twoimi przyjaciółmi i rodziną? Czy oni też używają systemu Linux i KDE?

Interesujące pytanie. Nie - nie używają. Zacznijmy może od rodziny. Oczywiście moi rodzice nie korzystają z Linuksa. Jeden z moich braci używa Linuksa. Jest naukowcem, chemikiem. Drugi jest prawnikiem, nie ma potrzeby, żeby korzystał z Linuksa. Na początku próbowałem przekonać ich do tego systemu, ale się nie udało. Ale... nie widzę ich aż tak często, więc mogę z tym żyć. Jeśli chodzi o znajomych i przyjaciół, to żyję życiem komputerowca i większość moich znajomych, to ludzie, z którymi pracuję. Część z nich pracuje na Linuksie, część na Mac-u, a część oczywiście na Windows. Ze znajomymi spoza pracy staram się nie rozmawiać o komputerach, często nawet nie wiem, z jakiego systemu korzystają... i nawet nie chcę wiedzieć.

Czyli zdarzają się chwile, kiedy odchodzisz od komputera? Jak wtedy spędzasz wolny czas?

Oczywiście, nawet często. Jedna z rzeczy, która mnie zajmuje to muzyka. Dużo gram na pianinie. Ostatnio kupiliśmy też z przyjaciółmi starą drewnianą łódź z lat 50-tych i, jak możesz sobie wyobrazić, jest przy niej masa roboty.

Ile godzin spędzasz tygodniowo przed komputerem pracując nad swoimi projektami?

Nie pracuję ciągle. Mój kontrakt mówi, że jest to 37 godzin tygodniowo, ale oczywiście czasem pracuję dłużej. Bywają też dni, kiedy wracam po pracy do domu i jestem tak zmęczony, że od razu kładę się spać. W zasadzie tego nie liczę.

Zdarza się czasami, że pracujesz 2-3 dni bez przerwy?

Nie, ja naprawdę sypiam. Mieszkam na szczęście blisko pracy, więc mogę na noc zawsze wrócić do domu.

Jakiego używasz aktualnie edytora tekstu?

Nie używałem edytora od wielu, wielu lat. Czasami ludzie przesyłają mi jakieś dokumenty, które czytam i poprawiam. Do tego celu używam Open Office'a. Gdybym musiał... Pytasz z powodu LyXa?

Tak. Właśnie dlatego [nasz rozmówca jest również twórcą edytora tekstu LyX - red.].

Ech, nie używałem go od lat! To smutne. Ale tylko dlatego, że od lat nie używam żadnego edytora. Nie piszę nawet listów w ten sposób. Mógłbym używać edytora, żeby napisać CV albo podanie o pracę, ale mam pracę, więc nie rozsyłam CV. Kiedy piszę list, robię to ręcznie, wtedy jest taki bardziej 'ode mnie'.

Pojawiają się zarzuty, że KDE jest już zbyt przeładowane, pełne niepotrzebnych wręcz gadżetów, co wpływa na jego szybkość i stabilność. Jak byś odparł te ataki? A może się z tym zgadzasz?

Nie zgadzam się z zarzutami dotyczącymi powolności i niestabilności, ale zgadzam się z tym, co nazwałaś 'niepotrzebnymi gadżetami'. W zasadzie to swojego rodzaju przekleństwo. Mamy fantastyczny szkielet, a pisanie oprogramowania pod KDE jest bardzo proste, może nawet zbyt proste. Każdy może usiąść i napisać jakąś aplikację. Problem polega na tym, że wszyscy to robią. I tak gromadzą się te "niepotrzebne gadżety". Kiedy włączamy komputer i pokazuje nam się pulpit z menedżerem plików, w którym jest zdecydowanie za dużo opcji, niektóre aplikacje mają po pięć możliwych rodzajów konfiguracji, a w każdej z nich są różne zakładki, na których się jej dokonuje. Mamy też jakiś milion przycisków w pasku narzędzi, a to zdecydowanie za wiele. Jedno, co możemy zrobić, to starać się jakoś rozwiązać ten problem, ale prawda jest taka, że za każdy przycisk, który usuniemy z paska, za każdą zakładkę czy opcję przy konfiguracji... ktoś będzie miał do nas pretensje, bo usuniemy właśnie tę jedną opcję, której dana osoba najbardziej potrzebuje. Trzeba być bardzo stanowczym i mieć naprawdę dobre powody, żeby usunąć którąkolwiek z opcji.

Jak zatem będzie rozwijał się Linux i KDE?

Trudno powiedzieć, ponieważ tworzy je cała społeczność użytkowników i w zasadzie nie da się przewidzieć kierunku rozwoju. Każdy może mówić jedynie za siebie, próbując określić swój przyszły wkład w rozwój Linuksa czy KDE. Ja chciałbym dążyć do uproszczenia KDE. Myślę, że KDE4 i Qt4, kiedy się pokażą, nie będą już tak przeładowane. Z zupełnie innej strony, z pewnością będziemy organizować konferencje poświęcone KDE, będzie również mnóstwo pracy przy organizacji różnego rodzaju warsztatów.

Jak czuje się osoba odpowiedzialna za stworzenie bodaj najbardziej przyjaznego użytkownikowi środowiska graficznego? Jesteś dumny? A może motywuje Cię to do podejmowania wciąż nowych wyzwań?

Oczywiście, to napawa dumą. Jestem dumny, że mój pomysł został przyjęty przez szersze kręgi, że okazał się większym niż ja sam. KDE zawiera w sobie pomysły, które nie mogłyby się zmieścić w głowie jednego programisty. Kiedy ktoś odchodzi od pracy nad projektem, na jego miejsce przychodzi ktoś nowy. I tak się to wszystko kręci. To tak jak z roślinami. Zasadzamy ziarenko, a potem nie musimy już nic robić. Patrzymy tylko, jak wyrasta z niego duże, piękne drzewo.

Spróbuj w kilku słowach przekonać potencjalnego użytkownika, że właśnie to środowisko powinien wybrać?

Prosisz programistę o podanie rozwiązań marketingowych, a w tym nie jestem najlepszy. To, co wyróżnia KDE, to fakt, że nie stoi za nim żadna firma, nikt nim odgórnie nie kieruje. KDE jest bardzo przejrzystym projektem, wynikiem pracy ogromnej społeczności linuksowej. Jeśli zaczniesz używać KDE, troszkę się zaangażujesz, bardzo szybko staniesz się współtwórcą, będziesz swobodnie mógł coś zmieniać i dodawać.

Dlaczego niektórzy ludzie tak bronią się przed przejściem na Linuksa?

Powody mogą być różne. Chyba jednym z głównych jest to, że ludzie nie lubią zmian. Niektórzy po prostu przyzwyczaili się do Windows. Dlatego myślę, że powinno się wprowadzać edukację dzieci już w szkole podstawowej zorientowaną na Linuksa. Jeśli w szkołach wprowadzono by Linuksa, wtedy dzieci od razu przyzwyczaiłyby się, że jest to naturalny, wszechobecny system.

Ta sytuacja nie napawa Cię optymizmem...

W zasadzie jestem optymistą, jeśli chodzi o Linuksa. Tylko, że mam chyba zbyt duże oczekiwania. Pracuje się nad czymś już kilkanaście lat i co roku na konferencjach mówi, że przyszły rok będzie rokiem Linuksa... a to ciągle nie jest to... To, że Linux nie jest jeszcze wykorzystywany w 50-60% komputerów na świecie jest oznaką tego, że nie jest jeszcze w pełni na to gotowy. Jest to dla nas znak, że musimy dalej pracować. I będziemy to robić.

Miałeś już okazję zobaczyć trochę Warszawy?

Troszkę. Po przylocie poszliśmy na Stare Miasto odpocząć przy piwie.

Masz już jakieś ulubione polskie piwo?

Ostatnio piliśmy Tyskie, ale jakiś czas temu kolega z Norwegii poczęstował mnie innym, które bardziej mi smakowało. Nazywało się jakoś na Z... Żywiec.

rozmawiali: Agnieszka Knaś i Andrzej Kwaśniewski


Zobacz również