Linux - surfowanie bez kabla

Wbrew powszechnej opinii, nie tylko Windows doskonale radzi sobie z obsługą bezprzewodowych sieci. Do tej pory jednak użytkownicy Linuksa znajdowali się w o wiele gorszej, wręcz fatalnej sytuacji - opracowanie sterowników dla tego systemu wydawało się być dla większości producentów sprzętu sprawą zupełnie marginalną. Na szczęście spadek cen i rosnąca dostępność sprzętu walnie przyczyniły się do popularyzacji sieci WiFi, także wśród użytkowników Linuksa. Bezprzewodowy Pingwin? Tak - to możliwe. W poniższym tekście znajdziesz porady, które ułatwią Ci korzystanie z WiFi w systemie spod znaku Pingwina. Przetnij kable które go krępują - podaruj mu bezprzewodową wolność!

Jeszcze do niedawna z bezprzewodowej swobody mogli cieszyć się głównie użytkownicy systemu Windows. Ostatnio jednak coś drgnęło i w kwestii Linuksa. Najnowsze dystrybucje tego systemu są już wyposażone w jądro serii 2.6, wraz z którym otrzymujemy całkowicie przebudowaną obsługę sieci WLAN (oczywiście, nadal sporo dystrybucji, w tym tak popularny Debian, bazuje na starszej wersji jądra serii 2.4.x). Pewnym rozwiązaniem problemu jest również projekt NDIS Wrapper. Dostarczana w ramach projektu biblioteka umożliwia stosowanie pod Linuksem sterowników napisanych dla Windows, a więc w tym przypadku również wykorzystanie najnowszych kart WLAN. Większość nowych, tzw. okienkowych dystrybucji Linuksa zawiera również działające w środowisku graficznym narzędzia, kreatory, które w znacznym stopniu ułatwiają instalację i konfigurację karty.

Coraz tańszy i bardziej dostępny sprzęt sprawia, że sieci bezprzewodowe stają się coraz popularnijesze. W Linuksie można z nich korzystać równie łatwo, jak w Windows.

Coraz tańszy i bardziej dostępny sprzęt sprawia, że sieci bezprzewodowe stają się coraz popularnijesze. W Linuksie można z nich korzystać równie łatwo, jak w Windows.

Niestety, powiedzmy to sobie od razu - korzystanie z Wi-Fi w Linuksie nadal nie jest tak bezproblemowe i dziecinnie łatwe, jak w konkurencyjnych systemach. Brakuje sterowników do kart, oprogramowania firmowego, z kolei z biblioteką NDIS Wrapper nie wszystkie sterowniki systemu Windows współpracują równie dobrze.

Jeszcze rok temu użytkownikom Linuksa zainteresowanym przede wszystkim bezproblemową pracą zalecano pozostanie przy standardzie 802.11b (11 Mbit). W tej chwili coraz mniej problemów sprawiają również urządzenia 802.11g, ale...

Nowsze nie znaczy lepsze

iwconfig

iwconfig

W najlepszej sytuacji są posiadacze jednej z nowych dystrybucji systemu operacyjnego Linux, wyposażonej w jądro z nowej serii 2.6 i - paradoksalnie - w jedną z kart starszego typu. Listę takich kart z pewnością znajdziemy w katalogu z dokumentami (lista obsługiwanego sprzętu) w naszej dystrybucji. W takiej sytuacji prawdopodobnie będą mogli korzystać z dobrodziejstw sieci WLAN praktycznie bezpośrednio po instalacji systemu Linux. Dla przykładu, takie dystrybucje, jak SuSE Linux 9.3, Mandriva 2005, Fedora Core 4, wyposażone w graficznego instalatora i opcję automatycznego rozpoznawania sprzętu, są w stanie już na etapie instalacji systemu prawidłowo rozpoznać dołączony do komputera sprzęt (jedną ze wspomnianych wcześniej kart). W przypadku wielu modeli opartych o układy starsze niż rok, nie powinno być żadnych problemów. W ostateczności zmuszeni będziemy do zainstalowania pobranego z Sieci firmware'u.


Zobacz również