Łódź czeka na "efekt Della"

Wprawdzie Amerykanie nie zdążyli jeszcze otworzyć swojej montowni komputerów, a pierwsze laptopy zjadą z taśm na łódzkim Olechowie pod koniec listopada. Jednak już teraz firma wie, że przyjętych zamówień jest więcej niż się spodziewała i będzie potrzebowała, oprócz planowanego tysiąca, przynajmniej 100 dodatkowych pracowników. Jak podaje Gazeta.pl, docelowo w fabryce Della ma pracować trzy tysiące osób, a całkowity koszt łódzkiej inwestycji Della to 200 milionów euro.

Od ogłoszenia amerykańskiej inwestycji Łódź oczekuje na tzw. efekt Della, czyli pojawienia się firm, które kooperują z koncernem, m.in. wytwarzają elementy do produkcji laptopów czy zajmują się transportem gotowych wyrobów do odbiorców w Europie. Na razie w Łodzi pojawiło się trzech kooperantów Della - RR Donnelly, Flextronics oraz Gandon Logistics oraz dwie firmy deweloperskie Panattoni i Slough Estates - czytamy w dzienniku.

Czytaj także:

Dell rozpoczął szkolenia łódzkich pracowników


Zobacz również