Lustra na nowy sezon

Prawie każdy miłośnik techniki dysponuje już cyfrowym aparatem kompaktowym. Ci, którym szczególnie zależy na jakości zdjęć i swobodzie ustalania parametrów wykonywanych fotografii porzucają kompakty na rzecz bardziej zaawansowanych lustrzanek. W redakcyjnym studiu fotograficznym zebraliśmy nowe modele lustrzanek i sprawdziliśmy na co może liczyć wymagający fotoamator.

Prawie każdy miłośnik techniki dysponuje już cyfrowym aparatem kompaktowym. Ci, którym szczególnie zależy na jakości zdjęć i swobodzie ustalania parametrów wykonywanych fotografii porzucają kompakty na rzecz bardziej zaawansowanych lustrzanek. W redakcyjnym studiu fotograficznym zebraliśmy nowe modele lustrzanek i sprawdziliśmy na co może liczyć wymagający fotoamator.

Spośród bogatej oferty cyfrowych lustrzanek sprawdziliśmy nowości występujące w modelach w cenach nie przekraczających 4 tys zł. Pominęliśmy kosztowne aparaty reporterskie, które dla większości użytkowników są niedostępne z powodu kilkukrotnie wyższych cen niż bardzo dobre lustrzanki amatorskie czy nawet półprofesjonalne. Będąc kilka miesięcy po najważniejszych targach fotograficznych Photokina odbywających się co dwa lata w Kolonii mamy dostęp do pełnej oferty cyfrowych nowości.

Podobnie jak w kompaktach w lustrzankach możemy zaobserwować stały wzrost rozdzielczości matryc. Na szczęście dla dysponujących fizycznie dużymi matrycami lustrzanek zjawisko to nie jest aż tak destruktywne jak dla kompaktów (wraz ze wzrostem rozdzielczości może spadać ostrość i dynamika obrazu i rosnąć szumy). Powszechnym zjawiskiem występującym w lustrzankach staje się obecność trybu Live view - podglądu na żywo i wbudowanej stabilizacji matrycy (w tym ostatnim przypadku "powszechność" nie występuje w modelach firm które od lat produkują optykę ze stabilizacją czyli Canona, Nikona i Panasonica) . Nowością w aparatach z lustrem jest także nagrywanie sekwencji wideo. Ta dostępna obecnie tylko w dwóch lustrzankach funkcja stanie się naszym zdaniem tak samo powszechna jak Live view.

Lustrzanka ściąga z kompaktu

Stosowana w lustrzankach funkcja pozwalająca na podgląd kadru na monitorze LCD stała się już powszechna. Gdy funkcja po raz pierwszy pojawiła się w lustrzankach była przyjmowana zarówno z entuzjazmem jak i pewną dozą sceptycyzmu. Fora internetowe pełne są dyskusji na temat przydatności tego sposobu kadrowania. Elektroniczny podgląd fotografowanego planu w porównaniu z tradycyjnym optycznym jest daleko niedoskonały. Na monitorze LCD nie dostrzeżesz tak wielu szczegółów jak w wizjerze optycznym. Poza tym gdy fotografujesz przy słabym świetle na ekranie mogą pojawiać się szumy przysłaniające niektóre fragmenty kadru. Kolejnym argumentem przeciw przydatności systemu Lv jest spowolnienie pracy systemu ustawiania ostrości. Czy elektroniczny podgląd kadru jest zatem bezwartościowy? Na pewno nie. Możliwość fotografowania bez konieczności przykładania oka do wizjera aparatu jest niezwykle przydatna w dwóch sytuacjach - gdy fotografujesz znad głowy (na przykład stojąc w tłumie na koncercie) lub tak zwanej perspektywy żaby (gdy śladem twórców "Mikrokosmosu" robisz przyrodnicze zdjęcia pszczół czy mrówek). Funkcjonalność trybu Lv wzrasta gdy lustrzanka jest wyposażona w ruchomy ekran LCD. Wyłącznie wówczas fotografujący ma możliwość swobodnego kadrowania niezależnie od ustawienia aparatu względem twarzy. O w pełni funkcjonalnym podglądzie na żywo możemy jednak mówić dopiero wtedy, gdy lustrzanka w tym trybie dysponuje szybka metodą pomiaru ostrości.

Live view w najlepszej odsłonie

Jednym z podstawowych ograniczeń funkcjonalności trybów Lv, które stosuje się w większości lustrzanek jest powolny autofokus. Użytkownik kadrujący w trybie podglądu na żywo nie może zatem wykonać zdjęcia tak szybko, jak by to zrobił używając wizjera optycznego. Powodem jest konieczność chwilowego przymknięcia lustra (by aparat mógł ustawić ostrość "lustrzankową" metodą opartą o tak zwaną detekcję fazy) bądź wykonanie długo trwającej analizy kontrastu rejestrowanego obrazu (metoda ustawiania ostrości stosowana w aparatach kompaktowych). Jak na razie tylko jedna firma - Sony - zastosowała w dwóch swoich lustrzankach (A300 i A350) nowatorskie rozwiązanie nazwane Quick AF, które pozwala na szybkie ustawienie ostrości w trybie Live view.

W dwóch wspomnianych modelach Sony, do rejestrowania obrazu służącego do podglądu kadru na LCD, nie służy tak jak w konstrukcjach konkurencji główny przetwornik CCD lub CMOS. Konstruktorzy z Osaki postanowili zostawić go w spokoju i do trybu Live view przewidzieli dodatkową małą matrycę, umieszczoną w okolicy wizjera. Obraz, który "widzi" dodatkowa matryca, dociera do niej tą samą drogą, co do oka fotografującego, przyłożonego do wizjera - jest przekierowany przez lustra aparatu. Dzięki temu podczas szybkiego pomiaru ostrości nie trzeba chwilowo podnosić lustra - szybki autofokus w trybie Live view działa dokładnie tak samo, jak podczas kadrowania przez wizjer. Jedynym mankamentem jest chwilowy zanik obrazu, który następuje dopiero w momencie wykonywania zdjęcia - lustro wówczas musi odsłonić główną matrycę. Technologia Quick AF Live View jest jednym z najciekawszych i najoryginalniejszych rozwiązań, jakie zastosowano ostatnio w sprzęcie foto. To jedyny system, który w pełni pozwala wykorzystywać potencjał funkcji Live view.

Jakość zdjęć to nie wszystko

Dla większości użytkowników jakość zdjęć wykonywanych przez dany aparat to cecha kluczowa. Pamiętajmy jednak, że często równie ważne jest to jak te zdjęcia się wykonuje. Innymi słowy dla pewnej grupy użytkowników jednym z podstawowych kryteriów którymi kierują się przy wyborze sprzętu jest wygoda jego obsługi. Najbardziej ergonomiczna dla najbardziej wymagającego użytkownika lustrzanka powinna dysponować jak największą ilością przycisków, gałek i pokręteł pozwalających ja jak najszybsze ustawienie niezbędnych w danej sytuacji parametrów. Podstawowe ustawienia powinno dać się wykonać korzystając z dedykowanych przycisków czy pierścieni umieszczonych na korpusie tak, by można było wprowadzić zmianę ustawień nawet nie odrywając okaz od wizjera. Aparaty dobrej klasy wykonywane są materiałów, które zapewniają odpowiednią wytrzymałość i trwałość intensywnie wykorzystywanych konstrukcji. Kolejnym wyznacznikiem klasy aparatu jest ilość ekranów LCD wyświetlających bieżące ustawienia cyfrówki. Część lustrzanek ma więcej niż 1 ekran, ponieważ zwiększenie ich liczby pozwala na wyświetlenie na podręcznym wyświetlaczu kluczowych ustawień zwiększając tym samym wygodę fotografowania. Dodatkowe wyświetlacze często dają szybki dostęp do funkcji ukrytych tradycyjnie w głównym menu aparatu. Warto jeszcze poruszyć kwestię mechaniki lustra. Bardzo duże znaczenie może mieć to jak szybko jest się w stanie podnosić i opadać jednocześnie nie powodując silnych drgań korpusu. Pod tym względem korpusy rasowych zawodowych lustrzanek są zdecydowanie lepsze od modeli przeznaczonych dla hobbystów.

ABC wyboru lustrzabki

Gdy wybierasz model lustrzanki dla siebie zwróć uwagę na kilka cech, dzięki którym fotografowanie może być wygodniejsze.

  • Ilość kółek zmiany wartości. Najlepiej jest jak są dwa. Możesz wówczas jednocześnie ustawiać dwa parametry - na przykład pracując w trybie Av - jednym kółkiem wartość przysłony, drugim kompensować ekspozycję zmieniając czas otwarcia migawki.
  • Dodatkowy LCD. Tu też działa ta sama zasada - im więcej tym lepiej
  • występowanie trybu Live view, który ułatwia kadrowanie znad głowy i "perspektywy żaby". Najlepiej jak aparat dysponuje też odchylanym panelem z ekranem LCD.
  • rozdzielczość LCD. Najlepiej jak ekran składa się z 920 tys. pikseli (najnowszy standard). Wówczas bardzo szybko można zorientować się czy wykonane zdjęcie jest ostre. Lepszy ekran poprawia też komfort pracy w trybie Lv.
  • wbudowany stabilizator obrazu (obraz będzie stabilizowany z dowolnym, nawet tanim obiektywem)


Zobacz również