MFW: z deficytem Bushowi się nie uda

Według MFW, plan prezydenta Busha zredukowania o połowę deficytu budżetowego USA w ciągu 5 lat nie uda się, bo jest oparty na zbyt optymistycznych przesłankach.

Szacunki amerykańskiego prezydenta nie uwzględniają dodatkowych środków przeznaczonych na wojnę w Iraku ani wzrostu wydatków w samych Stanach na bezpieczeństwo i obronę – stwierdzono w publikowanej co pół roku Prognozie Gospodarczej dla Świata. Deficyt w roku budżetowym kończącym się 30 września br. osiągnąć ma według planu administracji Busha 521 mld USD.

W 2000 deficyt wynosił 236 mld USD: i ta czteroletnia erozja jest najszybciej postępującym procesem tego typu na przestrzeni ostatnich 50 lat, a tegoroczny deficyt odpowiada zarazem 6% światowych oszczędności.

Jak zauważał już wcześniej MFW, rosnący amerykański budżet, rezultat sięgających 1,7 bln USD cięć podatkowych od roku 2001, wolniejszego wzrostu gospodarczego i wojny z Irakiem, w ciągu najbliższych kilku lat prowadzi USA na drogę do osiągnięcia zadłużenia zewnętrznego sięgającego 40-proc. PKB. To poziom nienotowany dla krajów uprzemysłowionych (http://www.cxo.pl/news/62628.html ).

John Taylor, podsekretarz ds międzynarodowych w amerykańskim ministerstwie skarbu komentując opinię MFW powiedział, że cięcia podatków miały bardzo duże znaczenie dla powstrzymania recesji gospodarki. „A MFW i reszta świata są w efekcie zadowolone, bo właśnie dlatego światowa gospodarka radzi sobie lepiej. (...) Wszystko idzie według planu i z poszanowaniem dla naszej polityki fiskalnej” – powiedział.

MFW docenia udział cięcia podatków i większych wydatków rządowych w wydźwignięciu USA z recesji i wsparciu światowej gospodarki. Obecny wzrost deficytu może jednak zagrozić stopom procentowym. W miarę jak deficyt będzie rósł, zniweluje wszelkie dobroczynne efekty. Presja na budżet wzrośnie wraz z odchodzeniem na emeryturę pokolenia demograficznego wyżu lat 40 i 50.

Rosnący deficyt budżetowy i wydatków bieżących zwiększa szansę gwałtownego spadku wartości dolara i wzrostu stóp procentowych. Spowodować to może również wzrost stóp w krajach uprzemysłowionych – obserwowana jest istotna korelacja w zachowaniu stóp w USA i innych krajach rozwiniętych gospodarczo - zagrażając światowej gospodarce.


Zobacz również