MON zapłaci za wirusa do walki elektronicznej. Ogłosiło...jawny konkurs

MON poszukuje firmy, która zajmie się stworzeniem wojskowego złośliwego oprogramowania wykorzystywanego do walki elektronicznej. Słyszeliście o tym, aby Mninisterstwa Obrony innych krajów informowały o podobnych działaniach?

Ministerstwo Obrony Narodowej wspólnie z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju rozpisały przetarg na stworzenie złośliwego oprogramowania, które pozwolić ma m.in. na:

- przejęcie kontroli nad urządzeniami sieciowymi - komputerem, routerem, punktem dostępowym

- neutralizowanie, przejmowanie wrogich botnetów i tworzenie własnych botnetów służących do paraliżowania sieci informatycznych innych państw

Do konkursu mogą stanąć jedynie polskie firmy, natomiast sam projekt o nazwie “Oprogramowanie i sprzęt elektroniczny do prowadzenia walki informacyjnej" ma kosztować nas podobno w ciągu trzech lat 6,6 mln złotych.

W Polsce wszystko jawne...

Co interesujące, konkurs na Projekt 29 został rozpisany w jawnej formie, co oznacza, że każdy na świecie mógł się dowiedzieć, iż polskie Ministerstwo Obrony Narodowej (MON) szuka specjalistów mogących pomóc stworzyć system pozwalający na obronę i atak elektroniczny skierowany przeciwko innym państwom. O ile oczywiste jest, że wiele państw pracuje nad tego typu rozwiązaniami, o tyle informowanie o tym wszystkich naokoło to potężna wpadka. Co prawda MON i NCBiR z czasem zorientowały się, że coś jest nie tak i Projekt 29 zniknął (będzie przetwarzany niejawnie), lecz działania te są oczywiście spóźnione. Było to ogromnym zaskoczeniem dla jednego z pracowników NCBiR, który nie mógł się nadziwić, że ktoś to zauważył...

Po więcej informacji zapraszam do ich źródła: Niebezpiecznik.pl


Zobacz również