MRAM przyszłością RAM?

Magnetyczna pamięć RAM (MRAM) ma właściwie same zalety: nie traci danych po awarii zasilania, działa dużo szybciej niż klasyczne pamięci półprzewodnikowe, pobiera zaledwie 1 procent energii potrzebnej do zasilenia typowych kości. Jest z nią tylko jeden problem: jeszcze nie udało się jej zminiaturyzować.

Niewykluczone, że zmienią to badacze z The Johns Hopkins University. W opublikowanym właśnie artykule zaprezentowali oni sposób, w jaki nieregularne nanopierścienie z kobaltu lub niklu są stanie funkcjonować w roli komórek pamięci MRAM. Jako że ich ich średnica wynosi zaledwie 100 nanometrów (większość współczesnych procesorów wytwarza się w technologii 65-90 nanometrów, patrz np. artykuł: "Dwurdzeniowe Xeony w technologii 65 nm"), nie odbiegają w znaczący sposób od współczesnych osiągnięć techniki.

Naukowcy twierdzą, że dzięki ich metodzie możliwa jest tania masowa produkcja układów MRAM. W agregatach specjalnie upakowanych nanopierścieni możliwe jest przechowywanie w nich olbrzymich ilości informacji. Niestety, badacze nie mówią dokładnie, ile to jest "olbrzymia ilość"; zapewniają tylko, iż jest to znacznie więcej niż w przypadku pamięci klasycznych.


Zobacz również