Macintosh dla każdego

Komputery Macintosh są znane z przyjaznego interfejsu, łatwej obsługi i ciekawych programów. Niestety, kosztują znacznie więcej niż przeciętne komputery PC, co szkodzi ich popularności. Dodatkowym problemem jest utrudniony dostęp do oprogramowania w Polsce i niewielka liczba użytkowników, dlatego są stosowane w zasadzie jedynie przez grafików komputerowych. Nową falę popularności Macintoshy wywołało pojawienie się w 1998 roku komputerów iMac.

Komputery Macintosh są znane z przyjaznego interfejsu, łatwej obsługi i ciekawych programów. Niestety, kosztują znacznie więcej niż przeciętne komputery PC, co szkodzi ich popularności. Dodatkowym problemem jest utrudniony dostęp do oprogramowania w Polsce i niewielka liczba użytkowników, dlatego są stosowane w zasadzie jedynie przez grafików komputerowych. Nową falę popularności Macintoshy wywołało pojawienie się w 1998 roku komputerów iMac.

Firma ARDI wyszła naprzeciw zapotrzebowaniu użytkowników komputerów PC i opracowała emulator systemu Mac OS. Dostępne są wersje do MS DOS, MS Windows oraz Linuxa.

Executor może co prawda służyć do gry i zabawy, ale przede wszystkim ma rozwiązywać problemy tych użytkowników Windows/DOS, którzy muszą przenosić pliki między dwoma systemami. Oferuje najłatwiejszy sposób dostępu do CD-ROM-ów w formacie HFS (stosowanym w Macintoshu).

W przypadku Linuksa Executor służy raczej do rozrywki lub uruchamiania prostych aplikacji użytkowych, ponieważ obsługa systemu HFS jest standardową usługą jądra systemu obecną w każdej dystrybucji systemu.

Jak to działa?

Executor jest nietypowym emulatorem Mac OS, jedynym produktem tego typu nie wymagającym instalacji pliku zawierającego obrazy pamięci ROM (jest on częścią systemu operacyjnego) z oryginalnego Macintosha. Inne emulatory muszą taki plik wykorzystywać, a ponieważ Apple w żaden sposób nie udziela licencji na ROM, jedynym legalnym sposobem zdobycia takiego obrazu (są do tego odpowiednie programy) jest posiadanie prawdziwego Macintosha...

Oryginalny ROM nie jest potrzebny również dlatego, że korzystanie z Executora nie wymaga oryginalnego systemu operacyjnego Mac OS - to tak jak gdyby opracować emulator MS Windows, który nie wymaga instalacji systemu operacyjnego. Firma ARDI zaimplementowała wszystkie podstawowe funkcje systemu operacyjnego (Macintosh Toolbox), wykonano ogromną pracę, wymagającą często tzw. reverse engineering - odtwarzania sposobu działania bez posiadania kodu źródłowego. Jedyną wadą takiego rozwiązania jest brak niektórych ważnych usług - np. ARDI nie potrafi korzystać z niektórych tzw. rozszerzeń (odpowiednik bibliotek DLL w Windows), rozszerzeń QuickTime (obsługuje funkcje multimedialne w Mac OS) i nie obsługuje sieci. Ponadto Executor emuluje jedynie procesor Motorola (68k), a większość nowych aplikacji jest opracowywana do procesorów PowerPC.

Także interfejs użytkownika nie jest komplementarny z Mac OS-owym. Zamiast menu Jabłko mamy do dyspozycji jedynie proste menu. Pewne ograniczenia wiążą się z odmiennością konstrukcji, np. ze względu na różnice w klawiaturze PC i Maca, w Executorze lewy [Alt] jest odpowiednikiem klawisza [Command] (Polecenie), a prawy [Alt] - klawisza [Option] (Opcja).

Executor nie ma oczywiście Findera (zarządcy Biurka i plików w Mac OS), a jedynie namiastkę w postaci Browsera. Generalnie - według producenta - Executor jest emulatorem System 7. Zamieszczony na CD-ROM-ie program to wersja demonstracyjna, działająca trzydzieści dni po instalacji. Jedynym ograniczeniem jest brak możliwości zapisu na dyskach i dyskietkach w formacie HFS.

W MS Windows Executor jest instalowany przez uruchomienie odpowiedniego pliku wykonywalnego z CD-ROM-u. Jeśli używasz Linuksa, to po przejściu do katalogu (na CD-ROM) zawierającego programy do Linuksa, wykonaj polecenia:

rpm -i executor-aux-2.1pr2-1.i386.rpm

rpm -i executor-glibc-demo-2.1pr2-1.i386.rpm - wersja do X-Window

rpm -i executor-glibc-demo-svga-2.1pr2-1.i386.rpm - wersja do konsoli

Program uruchamia się w Linuksie poleceniem executor-demo (w oknie xterminalu w X-Window) lub executor-demo-svga (na konsoli). W MS Windows do menu Start zostanie dodana odpowiednia pozycja.

Obsługiwane aplikacje

Szczegółową listę obsługiwanych aplikacji znajdziesz na stronach WWW firmy ARDI, jednak warto zauważyć, że możliwe jest uruchamianie MS Word for Macintosh 5.1, MS Excel 4.0, Quicken 6.0 jak i starszych wersji Adobe Photoshop. Do Executora dołączany jest zestaw kilku programów pozwalających na zapoznanie się z możliwościami programu. Są to gry - "Lemmings", "Ultimate Solitaire Demo", "Risk!", demo programów: MacBreadboard (projektowanie układów elektronicznych), Spedometer (pokazuje wydajność systemu), StuffIt Expander (program do dekompresji plików) i edytor tekstowy Text-Edit. W Internecie można znaleźć obszerne biblioteki oprogramowania do Mac OS (w wersji dla procesora Motorola), np. pod adresem sunsite.icm.edu.pl. Dobrym źródłem programów mogą być również CD-ROM-y dołączane do miesięcznika "Publish i MacWorld".

W przypadku gier trzeba pamiętać o tym, że Executor obsługuje w ograniczonym stopniu dźwięk, będą więc działały jedynie prostsze gry platformowe, nie korzystające z rozszerzeń QuickTime.

Przenoszenie danych

Podstawowym zadaniem Executora będzie zapewne przenoszenie danych - w szczególności plików graficznych. Dzięki temu, że Executor widzi zarówno CD-ROM-y w formacie HFS, jak i dyski lokalne (w Linuksie zamontowane partycje), przenoszone pliki można zapisywać w dogodnym miejscu. Chcąc instalować programy, należy najpierw utworzyć "dysk" wirtualnego Maca. Służy do tego polecenie makehfv (należy je wykonać w tym samym katalgu, w którym znajduje się plik executor.exe), np.: makehfv test.hvf Test 50m. Na tak utworzonym "dysku" o nazwie Test i pojemności 50 MB - dostępnym z poziomu Browsera - można instalować programy do Macintosha. Dodatkową ciekawostką jest możliwość drukowania bezpośrednio z Executora (i uruchamianych w nim programów), aczkolwiek wymaga to zainstalowania interpretera PostScriptu, np.programu Aladdin Ghostcript - szczegółowe informacje znajdują się pod adresem: ftp.ardi.com/unsupported/pub/3rdparty/alladin_gs, oczywiście możliwe jest również drukowanie do pliku postscriptowego.

Jak zwykle nie ma róży bez kolców - ceną za niekorzystanie z oryginalnego systemu operacyjnego jest to, że wiele programów odmówi pracy lub zawiesi się, a brak obsługi QuickTime eliminuje większość aplikacji multimedialnych.

Przykrą wadą Executora jest jego wysoka w stosunku do możliwości cena. Jeśli ktoś naprawdę często korzysta z CD-ROM-ów w formacie HFS, to może powinien kupić starego Macintosha (68k - z procesorem Motorola) z napędem CD za nie więcej niż 800-1000 zł, a problem zostanie rozwiązany raz na zawsze.

<P> 


Zobacz również