Macintoshe sprzedają się słabo

Powód? Klienci wciąż z rezerwą odnoszą się do najnowszej linii komputerów firmy Apple, pracujących w oparciu o procesory Intela, co w konsekwencji przekłada się na niższą niż oczekiwana przez koncern sprzedaż tych maszyn. Nie należy zapominać o relatywnie słabych osiągach "Macteli", na których uruchamiane są aplikacje napisane pod architekturę procesorów PowerPC.

Jak donosi serwis ThinkSecret.com, przyczyn takiego stanu rzeczy można się było spodziewać - oprogramowanie napisane kompatybilne z architekturą układów IBM PowerPC nie działa najwydajniej na nowych Macintoshach, gdyż wymaga emulacji.

Wyniki wszelkiego rodzaju benchmarków nowych Macintoshy potwierdzają ich wyższą wydajność (wzrost na poziomie 20-40 % w porównaniu z Makami z PowerPC), ale tylko w przypadku wykonywania standardowych czynności systemowych, np. korzystania z oprogramowania iTunes. Konieczność emulacji zaawansowanych aplikacji obniża niestety wydajność nowych Maków nawet o 50 %.

Większość producentów oprogramowania dla Mac OS-a musi po prostu opracować nowe wersje swoich aplikacji, a to z kolei wymaga czasu. Klienci nie chcą zaś inwestować w komputery z procesorami PowerPC G5, zważywszy na fakt, że ich los jako jednostek centralnych w "Makach" został już przesądzony.


Zobacz również