Maksymalne zbliżenie

Producenci cyfrówek coraz częściej poszerzają swoją ofertę o aparaty wyposażone w optykę o ponadprzeciętnych możliwościach. Stosowane w tej klasie sprzętu obiektywy zmiennoogniskowe pozwalają w bardzo dużym stopniu przybliżać i oddalać fotografowaną scenę.

Producenci cyfrówek coraz częściej poszerzają swoją ofertę o aparaty wyposażone w optykę o ponadprzeciętnych możliwościach. Stosowane w tej klasie sprzętu obiektywy zmiennoogniskowe pozwalają w bardzo dużym stopniu przybliżać i oddalać fotografowaną scenę.

Jeszcze kilka lat temu aparatów, które dysponowały zoomem o krotności większej niż 4x czy 5x, na rynku było stosunkowo niewiele. Cyfrówka nie była wtedy tak popularnym urządzeniem i nie zastępowała jeszcze (tak jak obecnie) aparatów tradycyjnych. Korzystając z analogowych lustrzanek można było bez problemu dobierać do swoich Zenitów dowolną optykę w zależności od chwilowej, fotograficznej potrzeby. Z czasem jednak większość z nas zaczęła sięgać po cyfrowe kompakty, choćby ze względu na ich przystępną cenę. Tu pojawił się jednak problem z optyką, a właściwie z wąskim zakresem długości ogniskowej.

Większość najlepszych, wyposażonych w dużej rozdzielczości sensory, cyfrowych kompaktów dysponowała obiektywem o trzykrotnym współczynniku przybliżania.

Modele w większości przypadków pozwalały na zamontowanie konwerterów wydłużających lub skracających ogniskową. Nie zawsze jednak się sprawdzały - ich stosowanie obniża nie tylko komfort fotografowania (konwerter trzeba co chwila montować lub demontować), ale także ich użycie może wpływać na spadek jakości obrazu. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom użytkowników, producenci cyfrówek zaczęli wyposażać je w obiektywy o dużej rozpiętości ogniskowej.

Duży zoom a jakość obrazu

Fragmenty zdjęć wzorca ostrości wykonane aparatami Konica Minolta Z20 z zoomem 8x (z lewej) i Konica Minolta Z5 z zoomem 12x. Sprawdza się tu zasada mówiąca, że im większy jest zakres ogniskowej, tym słabszej ostrości może być zarejestrowany za ich pomocą obraz.

Fragmenty zdjęć wzorca ostrości wykonane aparatami Konica Minolta Z20 z zoomem 8x (z lewej) i Konica Minolta Z5 z zoomem 12x. Sprawdza się tu zasada mówiąca, że im większy jest zakres ogniskowej, tym słabszej ostrości może być zarejestrowany za ich pomocą obraz.

Fotografia cyfrowa wymaga wyjątkowo dobrej optyki. Ze względu na to, że matryce aparatów są prawie zawsze mniejsze od klatki filmu, istnieje konieczność stosowania obiektywów charakteryzujących się dużą zdolnością rozdzielczą. Należy pamiętać, że obiektywy zmiennoogniskowe (czyli stosowane w większości cyfrówek zoomy) "rzucają" obraz słabszej jakości niż ich stałoogniskowe odpowiedniki. Mało tego, na ogół sprawdza się jeszcze inna przykra dla miłośników długich zoomów zasada: im większa jest krotność zbliżenia optycznego, tym słabszej jakości (głównie ostrości) można rejestrować zdjęcia. Ta reguła (mimo nielicznych wyjątków) jest od lat niezmienna niezależnie od tego, czy mówimy o optyce w fotografii tradycyjnej czy cyfrowej. Potwierdzają ją również wyniki naszego testu - jak widać na ilustracji, obrazy z pięciomilionowych aparatów Konica Minolta Z20 i Z5 różnią się ostrością, co spowodowane jest zastosowaniem obiektywów o innej krotności.

Ze względu na to, że trudno jest dopasować duży zoom do matrycy wysokiej rozdzielczości, cały czas na rynku obecne są modele 3 MP (nawet Canon, Olympus czy Minolta nadal je oferują). Producenci oczywiście systematycznie rozwijają swoje konstrukcje i wprowadzają do sprzedaży cyfrówki z długim zakresem ogniskowych i matrycami 4 i 5 MP.

W najbardziej zaawansowanych i sporo droższych aparatach kompaktowych jest już nawet kilka modeli 8 MP.

W naszym rankingu przetestowaliśmy urządzenia, których cena oscyluje wokół przedziału 1000-2000 zł. Wśród nich znajdują się aparaty o rozdzielczości od 3 do 5 MP.

Budowa 'długoogniskowców'

Cyfrówki z długą ogniskową

Cyfrówki z długą ogniskową

Ze względu na konieczność zastosowania sporej i ciężkiej optyki, konstrukcje te nie należą do najmniejszych i najlżejszych. Ale coś za coś - jeśli zależy nam na wykonywaniu dużych zbliżeń, trzeba pogodzić się z koniecznością noszenia ciężkiego sprzętu. Większość testowanych aparatów została zaprojektowana na wzór ergonomicznych korpusów lustrzanek. Występują w nich mniej lub bardziej wygodne rękojeści dla prawej dłoni fotografującego. Najlepszą, naszym zdaniem, dysponuje zwycięski model Fujifilm, który bardzo wygodnie leży w dłoni. Znacznie słabiej oceniamy konstrukcję Pentagramu, którego rękojeść zbyt szeroka. Olympus w modelu C-765 UZ w ogóle nie zastosował takiego uchwytu.

Podobnie jak w innych aparatach cyfrowych panele LCD umieszczane są bezpośrednio na "plecach" cyfrówki lub na zawiasie umożliwiającym swobodne wychylanie w dół czy na boki. Podgląd kadru możliwy jest również przez okular i znajdujący się w nim mały wyświetlacz LCD, który zastępuje wizjer optyczny (przy tak dużej rozpiętości ogniskowej trudno o inne rozwiązanie).

Możliwości optyczne testowanych aparatów

W naszym rankingu wzięły udział modele wyposażone w obiektywy o współczynniku przybliżania i oddalania ośmio-, dzięsięcio- i dwunastokrotnym. Najszerszy kadr można zarejestrować za pomocą aparatu Konica Minolta Dimage Z5, którego najkrótsza ogniskowa stanowi odpowiednik 35 mm w małym obrazku. Nie jest to specjalnie dużo. Za dobry "szeroki kąt" uznaje się obiektywy z ogniskową odpowiadającą 28 mm. Możliwości obejmowania szerokich planów przez większość oferowanych na rynku cyfrówek z długą ogniskową nie są największe. Inaczej jest z silnym przybliżaniem obiektu. Rekordzista - model Panasonika - dysponuje ogniskową odpowiadającą 432 mm (zoom 12x).

Ogniskowa a rozdzielczość matrycy

Czy węższy zakres ogniskowej w aparacie o dużej rozdzielczości matrycy CCD zastąpi długi zoom w cyfrówce o małej rozdzielczości?

Rozumując tylko w kategoriach przybliżania i oddalania fotografowanego obiektu, odpowiedź brzmi tak. Gdy wytniemy fragment obrazu pochodzącego z aparatu 6 MP, wyposażonego w trzykrotny zoom, możemy uzyskać podobne zbliżenie fotografowanego motywu do tego, jaki da aparat z matrycą 3 MP z dużo większym zoomem. Zarówno kadr, jak i rozdzielczość tych dwóch zdjęć będą porównywalne.

Jednak gdy chcemy fotografować "kreatywnie" i nie jest nam obojętna np. głębia ostrości, niezbędna okaże się cyfrówka z długim zakresem ogniskowych. Więcej na ten temat można przeczytać w ZOOM-ie 3/2005.

Odwzorowanie geometryczne

Aparaty (nie tylko cyfrowe) wyposażone w optykę o dużym zakresie ogniskowej na ogół mają problem z dobrym odwzorowaniem geometrycznym przy ustawieniu szerokokątnym. Powstaje efekt "beczkowania" - znajdujące się w kadrze przedmioty wyginają się niczym w krzywym zwierciadle. Zjawisko jest typowe dla większości średniej klasy kompaktów z tej grupy.

Jednak mając świadomość jego występowania, można wykorzystywać je jako ciekawy środek fotograficznego wyrazu.


Zobacz również