Małe ciałem, mocne duchem

VIA zapoczątkowała modę na miniaturowe, ciche komputery. W ślady tajwańskiego producenta poszli inni wytwórcy, proponując bardzo wydajne pecety, ukryte w atrakcyjnie wyglądających, miniaturowych obudowach. Ich sercem są szybkie procesory P4 i Athlon XP.

VIA zapoczątkowała modę na miniaturowe, ciche komputery. W ślady tajwańskiego producenta poszli inni wytwórcy, proponując bardzo wydajne pecety, ukryte w atrakcyjnie wyglądających, miniaturowych obudowach. Ich sercem są szybkie procesory P4 i Athlon XP.

Dwa omawiane komputery: Soltek Qbic EQ-3000W - z lewej i Shuttle SN41G2 z prawej.

Dwa omawiane komputery: Soltek Qbic EQ-3000W - z lewej i Shuttle SN41G2 z prawej.

Komputery oparte na zintegrowanych płytach VIA EPIA M i V to doskonała platforma, która ma pełnić funkcję domowego serwera rozrywki. Komputery są mało wydajne, lecz radzą sobie z płynnym odtwarzaniem filmów oraz obsługą typowych aplikacji użytkowych. Nie są to jednak konfiguracje dla osób, które od peceta wymagają dużej wydajności i uniwersalności, dzięki którym równie dobrze sprawdzą się w najnowszych grach, jak i wymagających programach graficznych. Do niedawna wydawało się, że skonstruowanie miniaturowych pecetów z tradycyjnymi procesorami desktopowymi jest prawie niewykonalne. Pentium 4 oraz Athlon XP to układy potrzebujące do stabilnej pracy solidnych dawek energii, a więc mocnych zasilaczy i odprowadzającego wydzielane ciepło dobrego chłodzenia na procesorze. To właśnie wentylacja w dużej mierze ograniczała możliwość projektowania wydajnych minipecetów. Okazuje się jednak, że producenci opracowali komputery nie tylko równie szybkie, jak pełnowymiarowe "blaszaki", ale na dodatek godne tytułu Mister PC.

Do testów otrzymaliśmy najnowsze konstrukcje Shuttle'a i Solteka. Pierwszy z producentów dość dawno zaangażował się w segment małych komputerów i trzeba przyznać, że na Zachodzie odniósł spory sukces. Soltek dopiero niedawno odkrył potencjał tego asortymentu. W skład produktu, który na Zachodzie zwie się barebone, wchodzą: obudowa (ze specjalnym miniaturowym zasilaczem), płyta główna, układy chłodzenia procesora oraz pełne okablowanie. Procesor, napędy i pamięci trzeba kupić samemu.

Aluminiowe cudeńka

Chłodzenie procesora zastosowane w obudowie Shuttle gwarantuje cichą pracę i bardzo dobrą efektywność odprowadzania ciepła.

Chłodzenie procesora zastosowane w obudowie Shuttle gwarantuje cichą pracę i bardzo dobrą efektywność odprowadzania ciepła.

Reakcja osób mających dostęp do redakcyjnych pomieszczeń, w których testowaliśmy oba systemy, była jednakowa. Po zauważeniu niewielkich aluminiowych kostek (obudów), gość wydawał okrzyk zachwytu. Trzeba przyznać, że obie obudowy, choć mają podobne kształty, zasługują na słowa najwyższej pochwały. Koniec z szaroburą nudą pudeł, które ledwo mieszczą się pod większością biurek. Srebrne cudeńko można śmiało postawić nawet obok telewizora, będzie ozdobą pokoju, a nie szpecącym elementem. Soltek postanowił przedni panel obudowy pokryć w całości lustrzanym plastikiem. Można się w nim przejrzeć jak w lustrze. Jedynie zainstalowanie napędu optycznego lub dyskietek zaburza jednolitą płaszczyznę przedniego panelu. W pleksi wygospodarowano także miejsca na podręczne porty USB, FireWire oraz cyfrowe i analogowe złącza audio. Gniazd jest tyle, że zaglądanie na tylny panel, gdzie są kolejne przyłącza, będzie właściwie zbędne. Podobnie prezentuje się obudowa Shuttle'a. Tu postawiono jednak na szczotkowane aluminium, które wspaniale się prezentuje i nie jest tak wrażliwe na zabrudzenia, jak "lustro" Solteka.

Athlon XP z chłodzeniem ekstremalnym

Parametry techniczne i wyniki testów

Parametry techniczne i wyniki testów

Shuttle SN41G2, bo tak brzmi pełna nazwa tego systemu, wyposażono w płytę opartą na chipsecie NVIDIA nForce2 IGP. Najnowszy układ NVIDII przeznaczono do współpracy z procesorami AMD i jak wielokrotnie podkreślaliśmy w poprzednich wydaniach PCWK, jest najszybszym chipsetem do procesorów Athlon. W wydaniu, z jakim mamy do czynienia w opisywanym minikomputerze, zastosowano chipset ze zintegrowanym układem graficznym GeForce4 MX. To obecnie najwydajniejszy rdzeń graficzny, jaki spotkasz w zintegrowanych chipsetach.

Pozwala na płynne generowanie grafiki nawet w nowszych grach. Oczywiście nie jest to rozwiązanie satysfakcjonujące zapalonego gracza, jednak tzw. przeciętnemu użytkownikowi w zupełności zastąpi zewnętrzną kartę graficzną niższej klasy. Nie chipset jest jednak najciekawszą cechą komputera Shuttle'a, lecz układ chłodzenia procesora. Producent, zdając sobie sprawę, że najnowsze procesory wydzielają ogromną ilość ciepła, zaprojektował coś specjalnego, co pozwoli jednocześnie wydajnie chłodzić układy i zachować niski poziom głośności. Powstał układ chłodzenia złożony z czterech elementów: miniaturowej chłodnicy, zamontowanej przy kratce wentylacyjnej na tylnej ścianie obudowy; bloku aluminiowego, który szczelnie przylega do rdzenia procesora; rurek z ciekłym gazem, łączących oba te elementy oraz wentylatora, który wydmuchuje gorące powietrze na zewnątrz obudowy. Pozwoliło to zaoszczędzić sporo miejsca tam, gdzie w zwykłej konfiguracji potrzebny byłby solidny, wysoki układ chłodzący, montowany bezpośrednio na procesorze. Warto dodać, że wentylator sprzężono z czujnikiem temperatury, który monitoruje temperaturę w okolicach tylnej "chłodnicy" i dynamicznie przyspiesza lub zwalnia prędkość obrotową wiatraka. Całość pracuje całkiem cicho, hałas nie będzie dokuczał nawet wyczulonym na tym punkcie użytkownikom.

Na płycie znalazły się dwa standardowe banki pamięci DDR (266/333/400), które po obsadzeniu dwóch modułów pamięci o tej samej wielkości pracują w dwukanałowym trybie TwinBank. Bardzo przydatne są również dwa gniazda rozszerzeń - PCI i AGP 8x. W tym ostatnim, z umieszczonym obok bocznej ścianki obudowy, zainstalować można tylko karty, które nie mają rozbudowanych układów chłodzenia, oraz niezbyt długie. Sprawdziliśmy, że np. GeForce MX 440 i FX 5600 pasują doskonale.

Shuttle ma zasilacz o mocy 200 W, więc nie należy przesadzać ze zbyt prądożernymi kartami graficznymi, wymagającymi dodatkowego zasilania. Sprytnie rozwiązano instalację twardych dysków. Montujemy je w wyjmowanej szufladce, oddzielonej metalowym ekranem od dolnej części obudowy, w której znajduje się płyta główna.


Zobacz również