Manta 007 Emperor

Przetestowaliśmy bardzo tani odtwarzacz DVD, sprzedawany w supermarketach, czytający także filmy zapisane w formacie DivX z polskimi napisami.

Przetestowaliśmy bardzo tani odtwarzacz DVD, sprzedawany w supermarketach, czytający także filmy zapisane w formacie DivX z polskimi napisami.

Odtwarzacz Emperor długo nie mógł trafić do naszych testów, gdyż dystrybutor wyprzedaje ten model "na pniu" i nie łatwo go zdobyć w sklepie. Powodem tak wielkiej popularności modelu Manta 007 Emperor jest szeroko reklamowana możliwość odtwarzania plików DivX z polskimi napisami w formacie .txt. Wprawdzie inne odtwarzacze również potrafią wyświetlać napisy .txt, np. Kiss czy Bellwood, lecz Manta kosztuje tylko 299 zł. Wizualnie Manta nie zachwyca - standardowy dalekowschodni wyrób. Do tego nie można wyłączyć agresywnego błękitnego światła, którym emanuje przezroczysta tacka (w Internecie pojawiły się już przewodniki, jak pozbyć się diod skutecznie odciągających uwagę widza od ekranu). Urządzenia nie wyposażono w tryb "standby" z prawdziwego zdarzenia. Po wyłączeniu Manty, funkcje są usypiane, ale niebieska poświata pozostaje. Testowaliśmy odtwarzacz z wgraną najnowszą wersją oprogramowania sterującego oznaczoną symbolem 4.0. Jest to o tyle istotne, że nowe wersje oprogramowania są do pobrania ze strony producenta i praktycznie każda nowa edycja firmware niesie istotne zmiany. Jakość wykonania, to trzeba przyznać, w stosunku do wcześniej testowanego przez nas modelu Manta 001, uległa poprawie. Zastosowane plastiki są lepszej jakości, podobnie jak napęd, który pracuje pewnie i całkiem cicho. Menu ekranowe (po polsku) nie jest nadmiernie rozbudowane. Oprócz standardowych ustawień językowych, warto wspomnieć o możliwości konfigurowania wbudowanego dekodera Dolby Digital 5.1.

Niestety, brakuje jakichkolwiek opcji regulacji parametrów obrazu. Emperor dobrze sobie radzi z odczytem nagrywalnych płyt większości marek dowolnego standardu (z wyjątkiem DVD-RAM). Panel wyjść Manty nie wygląda imponująco. Nie ma wyjścia komputerowego VGA, a co gorsza nawet wyjścia komponentowego. Nie ma więc progresywnego skanowania, a to na tle modeli konkurentów jest sporą wadą. Jest jednak złącze RGB, które niestety w wersji dostępnej w sklepach nie oferuje sygnału RGB. Ale dociekliwi użytkownicy Emperora odkryli już sposób na odblokowanie niezagospodarowanego RGB na wyjściu Euro. Brak RGB jest ewidentnym niedopatrzeniem producenta, chociaż z drugiej strony uczciwie trzeba przyznać, że w dokumentacji nie wspomina się choćby słowem o tym elemencie wyposażenia. Ze względu na to, że testując urządzenia nie dokonujemy żadnych przeróbek mechanicznych, chcąc uzyskać jak najlepszą jakość obrazu, podłączaliśmy odtwarzacz Manta 007 do projektora i telewizora wyjściem S-Video (sprawdzając wcześniej Euroscart). Przy połączeniu Euro na jaw wyszła poważna wada Manty. Producent zamienił miejscami w gnieździe Scart kabelki przeznaczone dla kanałów audio prawego i lewego. W efekcie dźwięk reprodukowany jest odwrotnie. Ponadto jeden z kanałów jest odtwarzany z niższą głośnością. Rozwiązaniem byłoby przerobienie gniazda w odtwarzaczu (przy okazji można dorobić gniazdo RGB), jednak na przeszkodzie stoi plomba gwarancyjna, której zerwanie jest równoznaczne z rezygnacją z gwarancji. Pozostaje zatem przerobienie kabla Scart. Nie ma problemu, gdy jest to przewód słabej jakości, np. taki jak dołącza Manta w zestawie, gorzej gdy trzeba przerabiać kabel, który kosztuje dwa razy tyle co odtwarzacz.

Pilot  stylistycznie niezbyt wyrafinowany, jednak wygodny w obsłudze. Klawisze pracują pewnie.

Pilot stylistycznie niezbyt wyrafinowany, jednak wygodny w obsłudze. Klawisze pracują pewnie.

Zwróciliśmy się więc do producenta, by wyjaśnić kwestie wad konstrukcyjnych testowanego modelu. Otrzymaliśmy zapewnienie, że obecnie wszystkie dostępne w sklepach Emperory posiadają już RGB na gnieździe Euroscart oraz mają poprawnie podłączony lewy i prawy kanał. Pozostaje nam wierzyć w te deklaracje. Ponadto w lutym ma się pojawić wersja 2.0 tego odtwarzacza wyposażona już w wyjście komponentowe (będzie można skorzystać z progresywnego skanowania) oraz możliwość wyłączenia błękitnego podświetlania.

Oprócz mankamentów natury sprzętowej, w odtwarzaczu Manty nie brakuje również niedoskonałości programowych. Niektóre filmy DivX i Xvid nie są odtwarzane lub też ich odtwarzanie sprawia problemy (przeskakiwanie scen co kilkanaście sekund, zawieszanie się urządzenia itp.). Nie wynika to z niewydolności procesora zajmującego się dekodowaniem MPEG4, bowiem jest to układ ESS Vibratto II, który z powodzeniem stosowany jest także w odtwarzaczach DivX innych marek. Odtwarzanie napisów ekranowych odbywa się bez zastrzeżeń. Czcionka jest biała, ma stosunkowo dużą wielkość (dwa rozmiary do wyboru), a liczba linii ekranowych i ilości liter w poszczególnych wierszach jest dobrana tak, że zawsze mieszczą się one na ekranie. Czytelność napisów poprawia także półprzezroczyste tło. Warto dodać (bo nie ma tego w instrukcji), że aby wybrać napisy ekranowe, w menu wyświetlającym zawartość płyty należy wybrać nazwę pliku .txt i wciskając klawisz Subtitles lub Enter, wczytać napisy do pamięci. Następnie po uruchomieniu pliku filmowego będzie on wyświetlany wraz z napisami (plusem jest to, że plik z napisami nie musi mieć tej samej nazwy co plik wideo). Słabo rozwiązano za to odtwarzanie plików MP3. Podczas odtwarzania utworu nie można doszukać się żadnych informacji na temat jakości nagrania ani odczytać tagów ID3. W dodatku odtwarzając utwór, nie możemy równocześnie przeglądać zawartości dysku. Nie ma także opcji odtwarzania losowego. Jakość obrazu z filmów DivX w przypadku poprawnie zakodowanego materiału jest bardzo dobra. Z wyjścia S-Video uzyskaliśmy zrównoważone, stosunkowo dobrze nasycone barwy i ostry, wyraźny obraz. Detaliczność pierwszego planu (uwagi te dotyczą także nagrań DVD-Video) jest zaskakująco dobra, także dalszym planom nie brak szczegółów. Niestety, czerń jest bardzo przeciętna. Odtwarzacz operuje raczej odcieniami szarości, w związku z czym kontrastowość obrazu również nie zachwyca. Brzmienie uzyskane z wyjścia cyfrowego ma dobrą dynamikę i rozpiętość skali. Ścieżki wielokanałowe brzmią efektownie, przy czym linia basowa prezentowana jest w sposób dość twardy i punktowy.

Informacje

Typ odtwarzacz DVD/DivX

Cena 299 zł

Dystrybutor Manta Multimedia http://www.manta.com.pl

Wymiary 43 x 6 x 27 cm

Waga 3 kg

Funkcje odtwarzanie MP3, JPEG, DivX, konfiguracja dekodera DD 5.1

Złącza Euroscart, kompozyt, S-Video, analogowewyjście 5.1, cyfrowe audio (elektryczne i optyczne)

Potencjalni rywale

Xoro HSD 400 Plus 549 zł

Dobrze sobie radzi z odczytem DivX i Xvid. Wyświetla polskie napisy, chociaż nie bezbłędnie.

Bellwood BW301 499 zł

Sprawnie odtwarza pliki DivX i Xvid. Zaawansowana konfiguracja wyświetlania napisów. Obraz słabyna wyjściu Euroscart, na S-Video nieco lepszy.

Dlaczego

Nie najgorsza jakość obrazuna złączu S-Video, odczytuje większość DivX-ów i czytelnie prezentuje polskie napisy. Ewidentne niedoróbki produkcyjne w gnieździe Scart.


Zobacz również