Masakra i serce wojownika

"Patriota" to film, który usatysfakcjonuje zarówno fanów Mela Gibsona, jak i miłośników scen batalistycznych. Brakuje w nich, co prawda, odpowiednio mocnego dźwięku, ale w sumie płyta została wydana bardzo przyzwoicie.

"Patriota" to film, który usatysfakcjonuje zarówno fanów Mela Gibsona, jak i miłośników scen batalistycznych. Brakuje w nich, co prawda, odpowiednio mocnego dźwięku, ale w sumie płyta została wydana bardzo przyzwoicie.

Sceny walki przykuwają uwagę swoim rozmachem i oryginalnością

Sceny walki przykuwają uwagę swoim rozmachem i oryginalnością

Po przeczytaniu streszczenia na okładce nie można się oprzeć wrażeniu, że jest to kolejna wersja popularnego i obsypanego nagrodami "Bravehearta". Ten sam aktor w podobnej roli i przeciwnik ten sam, tylko tło historyczne i opowieść zupełnie inne. Tym razem bowiem Mel Gibson wciela się w postać amerykańskiego bojownika o wolność.

Dysk jest dwuwarstwowy, co można tłumaczyć długością filmu, trwającego prawie 160 minut. Z ciekawostek, oprócz obowiązkowej angielskiej wersji dźwięku, na płycie znajduje się jeszcze wersja węgierska. Nie zapomniano też o dodaniu napisów w tym języku, co zdarzało się już wcześniej na niektórych dyskach z polskim dźwiękiem. Podobnie jak w przypadku innych, większych produkcji wydawanych na DVD i tym razem po włożeniu płyty pojawia się kilkunastosekundowy wstęp, którego, niestety, nie można przewinąć. Jest to początek ciekawego menu, w którym wszystkie przejścia pomiędzy ekranami są animowane i wykorzystują bezpośrednio materiał z filmu lub pochodzący z niego motyw.

Do obrazu nie można mieć większych zastrzeżeń, jest on co najmniej poprawny. Niektóre sceny, zwłaszcza te początkowe, mogą wydawać się nieco przebarwione, ale dalsze - np. w lesie czy bitwa w rozdziale 8. - zacierają to nienajlepsze wrażenie. Scena bitwy to zresztą jedna z najbardziej malowniczych scen filmu. Generalnie obraz mógłby być nieco ostrzejszy, ale nie przeszkadza to w odbiorze filmu. Tylko w jednym momencie, gdy ekran nieco dłużej pozostaje czarny, pojawiają się kwadraciki charakterystyczne dla materiału w formacie MPEG-2. Poza wspomnianymi wyżej, w prezentowanym materiale nie ma niedociągnięć, wynikających z kompresji materiału.

Dźwięk nieco rozczarowuje, szczególnie w scenach batalistycznych. Krzywdzące byłoby jednak twierdzenie, że jest słaby. Mamy tu kilka bardzo ciekawych scen. Warto zwrócić uwagę na masakrę w lesie, gdy główny bohater z synami ostrzeliwuje odział żołnierzy. Odnosi się wrażenie bezpośredniego uczestniczenia w wydarzeniach, kule świszczą koło ucha, zanim dosięgną celu. Muzyka również idealnie pasuje do nastroju poszczególnych scen, budując napięcie. Zastrzeżenia budzą jedynie sceny walk, w których dźwięk nie współgra z rozmachem obrazu. Lepsze dźwiękowo były sceny walki np. w "Gladiatorze", mimo że od strony technicznej temat wydawał się trudniejszy. Być może najprostszym zabiegiem byłoby dodanie nieco więcej basu w scenach batalistycznych.

Jak już wspomniałem, menu zostało przygotowane bardzo starannie i ma dużo wstawek animowanych. Trzeba jednak wytknąć dwie wady, które często mają różne dyski. Po pierwsze, słabo widoczne są przyciski, umożliwiające przechodzenie pomiędzy stronami podmenu. Po drugie, niektóre napisy są mało czytelne. Powoduje to stylizowany krój pisma, na dodatek zbyt drobnego.


Zobacz również