Mass Effect - koniec Sheparda

Nie od dziś wiadomo, że historia Komandora Sheparda definitywnie skończy się na trzeciej części. Niektórzy mogli mieć nadzieję, że ich bohater pojawi się jednak w innych, ewentualnych tytułach z uniwersum. Czy tak się stanie? BioWare rzuca krótko: NIE.

Ray Muzyka w wywiadzie dla PC Gamer oznajmił, iż deweloper ma wielką nadzieję i ambicję by dalej kontynuować znaną markę, zresztą kto zabija kurę znoszącą złote jajka? Ostatnia część ma być epickim zwieńczeniem trylogii, ale zarazem początkiem i podwaliną pod zupełnie nowe gry. Będzie to zatem doskonały moment dla wszystkich nowych graczy, którzy chcieliby zanurzyć się w uniwersum Mass Effect. Starych wyjadaczy natomiast ucieszy fakt, że powrócą na stare śmieci.

Niestety (a może stety), Komandor lub jak kto woli Pani Komandor nie pojawi się w innych grach spod szyldu Mass Effect. Informację te potwierdzają również słowa producenta Michaela Gamble. Pozostaje zatem pytanie, czy komandor po prostu idzie w odstawkę, czy może faktycznie nasz bohater definitywnie umrze w finale trylogii?

To, że BioWare nie chce porzucić marki było oczywiste od dawna. Pozostaje jednak wątpliwość, czy starsi fani serii zaakceptują nowe przygody bez chociażby marginalnej roli Sheparda? Mam szczerą nadzieję, że tak właśnie będzie, bo uniwersum Mass Effect jest na tyle wielkie i ciekawe, że z łatwością da się w nim opowiedzieć jeszcze niejedną epicką historię.

Zatwardziali fani mogą pocieszyć się tym, że na pewno obejrzą swojego ulubieńca na wielkim ekranie.


Zobacz również