Masz kamerkę w samochodzie i "wyłapujesz" piratów? Uważaj, "rola ormowca" może się na Tobie zemścić

Nagrywając kamerką samochodową wybryki innych kierowców i zamieszczając je w Sieci łamiemy prawo o ochronie danych osobowych.

W Polsce coraz popularniejsze staje się montowanie kamerek w samochodach. Wielu z nas korzysta z nich przede wszystkim po to, aby w przypadku stłuczki, czy wypadku mieć zapis tego wydarzenia, co może być bardzo pomocne.

Część z kierowców wykorzystuje także rejestrowany materiał, aby ukarać/wyśmiać drogowych piratów. Stosuje przy tym dwa podejścia:

- przesyła materiał policji

- zamieszcza materiał w Internecie

Zdaniem Wojciecha Rafała Wiewiórowskiego, generalnego inspektora ochrony danych osobowych, kierowcy powinni być jednak ostrożni w przejmowaniu roli "szeryfa czy ormowca". O ile bowiem w pierwszym z wspomnianych przypadków są w zgodzie z prawem, o tyle w drugim już nie, ponieważ naruszają dane osobowe osób, których zachowanie chcemy napiętnować. Powinni też pamiętać, że nic nie pomoże tutaj zamazywanie tablic rejestracyjnych. Może więc dojść do tego, że łamiący przepisy kierowca będzie przed sądem domagał się od autora filmu odszkodowania.

Źródło: Wyborcza.biz

_______________

Co sądzicie o wypowiedzi Wojciecha Rafała Wiewiórowskiego? Czy z porównaniem do ORMO aby trochę nie przesadził?


Zobacz również