Mediomachia

Czy telewizja i Internet połączą siły?

Czy telewizja i Internet połączą siły?

Internet i telewizja zaczynają zbliżać się do siebie. Niewykluczone że wkrótce może dojść do ich pełnej integracji, a tym samym powstania ogromnej platformy informacyjno-rozrywkowej i rozwoju T-commerce. Z pilotem w ręku będziemy zamawiać nowe towary, dokonywać transakcji bankowych, rozmawiać z przyjaciółmi na czacie czy korzystać z usług poczty elektronicznej. Któż może chcieć więcej?

Narodziny telewizji - połączenie przekazu dźwiękowego z wizualnym na żywo - dało możliwości wiernej transmisji zdarzeń, a także stworzenia szerokiej gamy programów rozrywkowych. Telewizor stał się przedmiotem niezbędnym w każdym domu. Z kolei stosunkowo młody Internet szybko stał się równorzędnym medium w pozyskiwaniu informacji i prezentacji treści komercyjnych. Jego największą zaletą jest umożliwienie wielostronnej komunikacji pomiędzy ludźmi na całym świecie. Jak miałoby wyglądać połączenie tych dwóch gigantów medialnych?

Telewizja w Internecie już istnieje - oglądanie serwisów informacyjnych czy krótkich filmów to rzecz nienowa. Jedyną przeszkodą na drodze rozwoju takich zastosowań jest - wg Dariusza Wichniewicza z firmy Internet Partners - ograniczona przepustowość łączy internetowych. "Jednak zmiany zachodzą w tej dziedzinie tak szybko” - podkreśla specjalista od rozwoju usług internetowych – „że upowszechnienia się aplikacji szerokopasmowych można się spodziewać w ciągu najbliższych 2-3 lat". Na udostępnienie taniego szerokopasmowego dostępu do sieci, najlepiej w systemie bezprzewodowym, zwraca też uwagę Aleksander Wierzejski, szef działu internetowego Telewizyjnej Agencji Informacyjnej. Według niego to warunek, by integracja mediów na tej płaszczyźnie mogła przebiegać szybciej i sprawniej.

Nowe technologie na życzenie

Konwergencja, czyli przenikanie starych i nowych mediów, stała się faktem. Trudno jednak stwierdzić, by którakolwiek technologia zniszczyła poprzednią. "Tak jak radio nie wyparło gazet, telewizja nie wyparła radia, tak Internet i nowe technologie transmisji nie zlikwidują tradycyjnej" telewizji” - podkreśla Aleksander Wierzejski. - „Jedno jest pewne, medium telewizyjne będzie ciągle ewoluować”.

Trwają prace nad wieloma technologiami, mającymi urozmaicić i dostosować transmisję telewizyjną do wymagań odbiorców. Jedna z polskich firm Accom Polska - spółka międzynarodowej grupy firm Orad Hi-Tech Systems - od kilku lat współpracuje z TVP. Jest dostawcą oprogramowania do wirtualnego studia telewizyjnego, stosowanego już m.in. w BBC, Turner Broadcasting Systems oraz RAI. Studio wykorzystuje grafikę komputerową w produkcjach telewizyjnych realizowanych zarówno na żywo, jak i w postprodukcji. Obecnie firma pracuje nad nowym typem oprogramowania pod nazwą Clickable Video, które daje szerokie możliwości interakcji podczas transmisji obrazu w sieci. Produkt ma być sprzedany TVP, ale jego wdrożenie uzależnione jest od technologii, którą dysponuje telewizja polska. "Planujemy zaoferować TVP Clickable Video” - mówi dyrektor Accom Polska – „dopiero w momencie, gdy będzie ona mieć gotową strukturę webcastingu. Wtedy dopiero zastosowanie naszego oprogramowania będzie miało sens".

Interaktywność w takiej perspektywie, jak wybieranie przez widza przebiegu programu czy bezpośrednie reagowanie na oferty reklamowe, to dopiero przyszłość. "Takie możliwości połączone z wysoką jakością obrazu i dźwięku będą niezwykle atrakcyjne" - mówi Piotr Carlson, solution architect (projektant rozwiązań) firmy Compaq Computer Polska. Jednak według niego ich harmonijne i efektywne połączenie jest skomplikowaną kwestią. "Wszystko będzie dobrze, dopóki klient będzie miał wybór, a proporcja kosztów będzie rozsądna" - zaznacza.

Przyszłość telewizji i Internetu to nie tylko kwestia oprogramowania. Warto zwrócić uwagę na wiele urządzeń typu Set-Top-Box, które są połączeniem tunera telewizyjnego, magnetowidu oraz komputera z dostępem do Internetu. Technika obecnie daje wielkie możliwości, choć sukces poszczególnych technologii będzie z pewnością uzależniony od akceptacji klienta. Czy zatem można spodziewać się Internetu w kanale TV? Dariusz Wichniewicz z Internet Partners nie widzi takiej możliwości. "Każde z tych mediów ma zupełnie inną specyfikę” – podkreśla. – „TV to transmisja typu jeden (nadawca) do wszystkich (odbiorców), Internet to głównie transmisja jeden (nadawca) do jednego (odbiorcy), duża interaktywność i zawartość zależne są przede wszystkim od aktywności odbiorcy". Wiadomo jednak, że elementy interaktywne w programie TV się pojawią. Dariusz Wichniewicz dostrzega je jako równoległe wyświetlanie dodatkowych informacji o aktualnym programie czy też zdalne zakupy rzeczy reklamowanych w danej chwili na ekranie.

O telewizji interaktywnej wspomina również Krzysztof Golonka, dyrektor departamentu internetowego CR Media. Zaznacza on, że takie rozwiązanie nie przejmie jednak funkcji Internetu, a tym samym nie dojdzie do całkowitej integracji mediów. "Telewizja zmieni się raczej w platformę dostarczająca rozrywkę, a Internet z kolei zajmie się głównie dostarczaniem informacji" - podkreśla. Być może taki podział funkcji będzie miał miejsce w przyszłości. Sugerowane zmiany wymagają dłuższego czasu, a przede wszystkim podjęcia odpowiednich w tej sprawie decyzji programowych.

Początki T-commerce

Czy wobec tego plany rozwoju T-commerce są jedynie marzeniami o odległej przyszłości? Według Piotra Carlsona istnienie takiej platformy usługowej jest już faktem. "Upowszechnianie się T-commerce będzie zależało od kosztów, technicznej dostępności, stopniowego wzrostu zaufania społeczeństwa co do bezpieczeństwa i niezawodności transakcji. Najważniejszym czynnikiem (także w Polsce) może się okazać codzienne obycie z telewizorem i pilotem, przeważające nad niechęcią wielu osób do manipulowania myszką i okienkami" - podkreśla.

Pierwszą w Polsce ofertę dokonywania operacji bankowych za pośrednictwem telewizora i linii telefonicznej zaproponowała telewizja Polsat wraz z Invest Bankiem. Mając dekoder Polsatu oraz konto w Invest-Banku, można na ekranie domowego telewizora sprawdzić stan swojego rachunku oraz otrzymać wykaz piętnastu ostatnich operacji. Może na początek to niewiele, ale pomysłodawcy usługi nie zamierzają na tym poprzestać. Przewiduje się wprowadzenie nowych, dodatkowych funkcji: realizacja przelewów pieniężnych, stałych płatności za prąd, gaz, zakładanie lokat w Invest Banku.

Usługi bankowe oferowane przez telewizję to obecnie sprawdzanie nowatorskich pomysłów. "Takie rozwiązania to przyszłość” - zaznacza Aleksander Wierzejski. – „Doświadczenie użytkownika związane z korzystaniem z tego środka przekazu nie powinno się różnić od korzystania z podobnych usług w sieci WWW".

Większość polskich banków stawia na rozwój usług z wykorzystaniem Internetu. Ustawa o elektronicznych instrumentach płatniczych oraz ustawa o podpisie elektronicznym (w momencie wejścia w życie) stworzą przed sektorem komercyjnym nieograniczone możliwości. "Wszystkie zalety tradycyjnej bankowości zostaną w pełni wykorzystane” - komentuje Renata Gawkowska z firmy PolCard. – „Bankowość bez jej wad w postaci ograniczonych godzin dostępu, podziału odpowiedzialności oddziałów i centrali banku spełni nasze oczekiwania".

Nad transakcjami dokonywanymi w sieci wisi jednak widmo defraudacji i kradzieży. Obecnie powstaje wiele rozwiązań, które mają zminimalizować możliwość zaistnienia tego problemu, a nawet zupełnie go wykluczyć. Portal Onel.pl wraz z Citibankiem Poland zdecydował się na usługę OnetPortfel, umożliwiającą dokonywanie elektronicznych operacji finansowych w Internecie, niezależnie od formy płatności. Szczegółów jeszcze nie znamy i, jak zaznacza Magdalena Maliszewska, reprezentująca Onet.pl, dopiero na planowanym spotkaniu prasowym będzie można zapoznać się z detalami projektu.

W listopadzie ub.r. firma PolCard zaproponowała inne rozwiązanie mające gwarantować bezpieczeństwo dokonywania transakcji w sieci - wirtualną kartę płatniczą. Podczas dokonywania płatności kartą w sklepie mającym podpisaną umowę z PolCardem klient komunikuje się bezpośrednio z PolCardem. W ten sposób dane podawane przez posiadacza karty nie są dostępne dla sklepu, który otrzymuje jedynie informację o przeprowadzeniu procesu autoryzacji oraz o jej wyniku. PolCard oferuje już wydawanie i obsługę karty wirtualnej polskim bankom.

Arkadiusz Jasiński, zastępca dyrektora departamentu handlu elektronicznego Invest Banku, podaje, że dzisiaj 200 osób używa rozwiązania zaproponowanego przez PolCard. Do końca roku według prognoz banku liczba użytkowników wirtualnej karty ma wzrosnąć do 5 tys. "Nasi klienci są zainteresowani tym produktem, a ci, którzy już z niego korzystają, są zadowoleni” - podkreśla Arkadiusz Jasiński. – „Wirtualna karta to bardzo wygodna forma płatności, dla której nie istnieją ograniczenia jak w przypadku zwykłych kart kredytowych (wymogi ze strony banku dotyczące dochodów klienta oraz okresu prowadzenia przez niego rachunku)". Renata Gawkowska z Polsatu mówi, że stacja ta rozważa możliwość wykorzystania wirtualnych kart we współpracy z PolCardem. Z kolei w dekoderach Cyfry Plus znajduje się już otwór na kartę bankową, co pozwala przypuszczać, że i w tej ofercie telewizyjnej zakłada się obsługę transakcji bankowych.

TV-banking i bezpieczeństwo

Czy jednak takie metody gwarancji bezpieczeństwa w sieci wystarczą, by wzbudzić zaufanie klientów banków? Sebastian Łuczak twierdzi, że nie ma w tej chwili modelu zapewniającego rozwiązanie tego problemu. Pojawiło się kilka pomysłów, których przydatność jest oceniana. Interesujące wg niego wydają się rozwiązania oparte na dodatkowych zabezpieczeniach ze zmiennym hasłem (np. tokeny) oraz wirtualne karty - generowane osobno dla każdej transakcji.

Maciej Byczkowski, prezes zarządu ENSI, wymienia stosowane już technologie zabezpieczeń przed defraudacją i kradzieżą w Internecie. Dotyczą one przede wszystkim kontroli dostępu do sytemu oraz zapewnienia poufności transmisji. "Chodzi tutaj o silne uwierzytelnianie klienta, nie oparte jedynie na standardowym identyfikatorze i haśle” - zaznacza Maciej Byczkowski. – „Najczęściej używa się technologii haseł jednorazowych: karty typu token, listy TAN. Do zapewnienia poufności transmisji posługuje się różnymi algorytmami szyfrowania. Standardem dla technologii internetowych jest protokół SSL. W niedługiej przyszłości kwestie bezpieczeństwa zarówno uwierzytelniania, jak i poufności transmisji zapewni technologia PKI (Public Key Infrastructure), związana z certyfikatami i podpisami cyfrowymi".

O przestępstwach internetowych mówi się często i głośno, nie istnieją jednak w pełni miarodajne statystyki naruszeń bezpieczeństwa systemów. "Powodem tego jest fakt” - komentuje prezes zarządu ENSI – „że firmy nie ujawniają incydentów dotyczących naruszenia zasad bezpieczeństwa lub najczęściej nie wiedzą, że miał on w ogóle miejsce. Jest to związane z brakiem zasad stałego monitorowania bezpieczeństwa systemów".

O projekcie stworzenia gwarancji bezpieczeństwa dla TV-bankingu niewiele słychać. Może dopiero gdy T-commerce rozwinie skrzydła, temat zostanie podjęty.


Zobacz również