MegaUpload pod ostrzałem nie tylko wytwórni filmowych, ale też muzycznych

Sprawa serwisu hostingowego MegaUpload, zamkniętego w 2012 roku przez amerykańskie władze, nadal jest daleka od zakończenia. Twórców witryny umożliwiającej dzielenie się plikami pozywają kolejne wytwórnie. Ostatni pozew został złożony z ramienia wytwórni muzycznych.

Kilka dni temu informowaliśmy o wystosowaniu pozwu wobec osób odpowiedzialnych za serwis hostingowy MegaUpload przez 6 wytwórni filmowych jednocześnie, wśród których znalazły się Twentieth Century Fox Film, Disney Enterprises, Paramount Pictures, Universal City Studios Productions, Columbia Pictures Industries i Warner Bros. Entertainment. To jednak nie koniec problemów właściciela serwisu, Kima Dot Coma.

Swój własny pozew przeciwko MegaUpload wystosowały wytwórnie muzyczne związane z RIAA. Twierdzą one, że zespół osób stojących za serwisem hostingowym czerpali profity z tytułu trzymania na swoich serwerach pirackich materiałów. Twierdzą nawet, że zamknięcie serwisu spowodowało spadek piractwa w Stanach Zjednoczonych. Kim Dot Com twardo trzyma się jednak swojego stanowiska, że MegaUpload działał zgodnie z prawem, a nagonka na serwis prowadzona przez wytwórnie to “polowanie na czarownice”.

MegaUpload to serwis hostingowy zamknięty w 2012 roku przez amerykańskie FBI. Dostęp do swoich danych straciło wtedy mnóstwo internautów z całego świata. Powodem zamknięcia usługi było gromadzenie przez użytkowników na serwerach MegaUpload pirackich materiałów. Niestety, dostęp do swoich plików straciły wtedy też osoby, które trzymały w serwisie swoje prywatne dane niechronione prawem autorskim.

źródło: engadget.com


Zobacz również