Microsoft Encarta Encyclopedia 98

To następny produkt, którego zadaniem jest ulżenie przeciążonym regałom w naszych domach.

To następny produkt, którego zadaniem jest ulżenie przeciążonym regałom w naszych domach.

Po uruchomieniu programu (notabene umieszczonego na 2 płytach CD), pojawia się okno powitalne, skąd można udać się w odkrywczą podróż po artykułach, multimediach, słowniku.

Podróż" rozpocząłem od opcji "Artykuły". Pojawiła się lista ponad 30 tys. alfabetycznie ułożonych haseł. Po wybraniu jednego z nich ukazuje się żądany artykuł. Po jednej stronie znajduje się tekst, po drugiej - jego "spis treści" (tutaj możemy wybrać interesujące nas zagadnienie i od razu przenieść się do konkretnego fragmentu tekstu), w środku znajduje się ilustracja, obrazująca dane zagadnienie (często je rozszerzająca o dodatkowe informacje) - aczkolwiek układ ten możemy zmienić. Zaciekawiony wybrałem hasło "Języki" ("Languages"). I tu miłe zaskoczenie. Oprócz podstawowych wiadomości o języku, jego definicji, klasyfikacji itp. znalazło się tam kilka najczęściej używanych zwrotów w kilkudziesięciu językach świata (w tym np. w języku Komanczów czy Zulusów).

Oprócz wyszukiwania pojedynczych haseł, można udać się "śladem" wybranego zagadnienia (jest ich 10, dotyczą różnych sfer świata i życia). Na przykład, po wybraniu grupy "Living world" ("Świat fauny i flory"), poznajemy trujące rośliny, głosy zwierząt i ptaków, podwodny świat czy ruch zwierząt. Po określeniu podgrupy, przeglądamy kolejno zgromadzone tam tematy.

W poszukiwaniu tematu, możemy poruszać się po linii czasu - np. uzyskać informację, że człowiek rozpoczął uprawę arbuzów 2 tys. lat p.n.e. Również po wybrane artykuły docieramy, podróżując po mapie świata - w ten sposób możemy poznać poszczególne państwa.

Z pierwszej strony (jak też z menu w dowolnym momencie) możemy udać się do galerii mediów. Oferuje ona kilka tysięcy dźwięków, filmów, animacji, tabel itp., które są dostępne w prezentowanych artykułach.

Interesująca w programie okazała się gra. Przyznaję, że jest wciągająca i ciekawa. Rozpoczynając grę, należy wybrać dziedzinę, z której chce się być "odpytanym" - może to być jedna kategoria, kilka lub wszystkie. Aby przebyć "labirynty wiedzy", szczególnie po wybraniu wszystkich dziedzin, naprawdę trzeba mocno pogłówkować. Ale warto.

Trochę denerwujące jest to, że dokonano podziału danych na 2 płyty. Zdaję sobie sprawę z tego, że umożliwia to zamieszczenie znacznie większej ilości informacji (wersja Deluxe programu jest zawarta na 3 CD), ale podczas przeglądania niejednokrotnie byłem zmuszany do zmian płyty, co po 10 czy 15 razie już mnie nie bawiło. Być może jestem wybredny, a może powinienem kupić kilkupłytowy CD-ROM drive?

Fakt faktem, program godzien jest nazwy: "The World Standard in Multimedia Encyclopedias". Szczerze polecam. Encarta Encyclopedia 1998 Edition. RODZAJ: encyklopedia multimedialna.

WYMAGANIA: PC 486DX/50, 8 MB RAM (16Mb w przypadku Windows NT), 30 MB wolnego miejsca na dysku, CD-ROM 2x (4x wydaje mi się minimum), SVGA 256 kolorów, karta dźwiękowa, w przypadku korzystania z Internetu - przeglądarka Internet Explorer 3.02 lub Netscape Navigator 3.0, modem 9600 bps oraz połączenie z Internetem, Windows 95/NT4.0. PRODUCENT: Microsoft.


Zobacz również