Microsoft Technology Summit 2008, dzień I - fotorelacja

Za nami pierwszy dzień największego w Polsce spotkania deweloperów oprogramowania zorganizowanego przez Microsoft - MTS 2008. Wszystkich, którzy nie mogli wziąć w nim udziału, zapraszamy do zapoznania się z krótką fotorelacją z imprezy.

Choć na niektórych salach bywało pustawo, już od samego ranka można się było zorientować, że uczestnicy nie zawiedli. Inna sprawa, że większa część z 2600 deweloperów wystawała przede wszystkim przy stołach z jedzeniem i automatach z Pepsi, obsługiwanych zresztą przez niezwykle powabne panny.

W czasie przerw Laby świeciły pustkami, ale podczas warsztatów wolnych miejsc brakowało. Nie wiedzieć tylko czemu, najczęściej słyszanym zdaniem było "Grr, zabili mnie!"

Chęć eksperymentowania z aplikacjami Microsoftu udzieliła się nawet pannom z obsługi. Za drzwiami wykłady strategiczne dla menedżerów IT, tutaj strategiczny bój na śmierć i życie w Pasjansie.

Dla dziennikarza większość wykładów stanowiła prawdziwą kopalnię wiedzy. Siedząc na prezentacji "Telewizja z pudełka" usłyszeliśmy o tym, że:

-- IIS 7 pozwala na sterowanie szybkością serwowania plików mutlimedialnych, np. na takim poziomie, by użytkownik nie był w stanie pobrać zawczasu więcej niż 3 sekundy streamingu (po co ma dostawać więcej i obciążać nasze łącze, jeśli nie wiadomo, czy dotrwa do końca?)

-- 3/4 wszystkich internautów na świecie korzysta z wideo w Sieci

-- średni czas transmisji to ok. 3 minuty

-- statystyczny widz-internauta poświęca miesięcznie 220 minut na oglądanie wideo w Sieci

-- użytkownicy oglądają średnio 20% całego materiału wideo

-- użytkownicy wizytujący Microsoft.com oglądają dwa razy więcej, średnio ok. 40% materiału.

-- w Stanach Zjednoczonych każdego miesiąca internauci odtwarzają wideo 12 miliardów razy, w Niemczech - 3 miliardy razy.

Warto było posłuchać!

Rozmiary Pałacu Kultury i Nauki niektórych przytłaczały. Rzeczywiście, sale były rozsiane w kilku częściach i na wielu poziomach - osoby niezorientowane musiały się nabiegać zanim trafiły we właściwe miejsce.

Wytknął to jeden z zagadniętych przez nas ludzi, Krzysiek, o którym niedługo zapewne będzie głośno: Podejrzewam, że tak jak większość uczestników, jestem szefem (czyli elementem) zespołu programistów tworzących aplikacje internetowe. Pracujemy teraz nad fantastycznym projektem - szczegółów zdradzić nie mogę - ma szansę zrobić zamieszanie na rynku portali społecznościowych. Nie, nie będzie to kolejny klon Naszej-klasy.pl (śmiech).

Chcemy zrobić rękami Microsoftu tyle, ile się da [w czasie wcześniejszej rozmowy dyskutowaliśmy o platformie Windows Live -ŁB.], dlatego biegam po sesjach w poszukiwaniu gotowych technologii, które moglibyśmy u siebie wykorzystać. Serwery i tak będziemy mieć na Linuksie (śmiech). Co mi się nie podoba? Chyba rozmiary Pałacu Kultury, trzeba się nachodzić, żeby dotrzeć na ważne sesje. No i ceny oprogramowania: w opowieściach MS wszystko jest ładne, piękne, szybkie, fantastyczne, ale w rzeczywistości koszty zakupu licencji są olbrzymie, a wdrożenia wcale nie idą jak po maśle.

Uczestnicy dobrze oceniali prezentację Live Mesh i Photosyntha. Nie trzeba było wielkiej uwagi, żeby dostrzec, że pracownik polskiego oddziału Microsoftu ma w domu MacBooka Pro (Live Mesh) - oczywiście klasyczna dla dziennikarzy uczciwość nakazała nam natychmiastowe doniesienie o tym fakcie odpowiednim władzom w Redmond (i zaproponowanie naszych skromnych osób na wolne miejsce).

Żarty żartami - trójwymiarowa mapa Pałacu Kultury i Nauki wygenerowana z użyciem Photosyntha na podstawie zwykłych zdjęć fotograficznych robiła naprawdę spore wrażenie.

Ciekawostka dnia? Naszym zdaniem fakt, że kilkanaście lat temu, gdy powstawała serwerowa odmiana Windows NT, Bill Gates nie zgodził się, by była ona podobna do systemów z rodziny UNIX - miała mieć okna i koniec.

Z tego aksjomatu zrezygnowano dopiero podczas prac nad Windows Server 2008, który oprócz klasycznych, okienkowych wydań ma też wersję Core, bez graficznej powłoki użytkownika.


Zobacz również