Microsoft broni praw użytkowników. Pozywa Departament Sprawiedliwości USA

Microsoft pozywa Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych, który zabrania mu informowała użytkowników, że ich e-maile i inne dokumenty są sprawdzane.

Przez półtora roku różne służby Stanów Zjednoczonych skierowały na podstawie Electronic Communications Privacy Act (ECPA) do Microsoftu ponad 5,6 tys. nakazów udostępnienia danych jego klientów, przede wszystkim indywidualnych. Co istotne, w większości z tych przypadków amerykański gigant nie otrzymał pozwolenia na poinformowanie kontrolowanych o fakcie sprawdzania ich poczty i innych dokumentów.

Microsoft nie chce się zgodzić na taką praktykę co właśnie potwierdził pozywając Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych za działania niezgodne z konstytucją. Jego prawnicy będą starali się udowodnić przed sądem, że dochodzi do łamania:

- 1. poprawki (za Wikipedią): "Kongres nie ustanowi ustaw wprowadzających religię lub zabraniających swobodnego wykonywania praktyk religijnych; ani ustaw ograniczających wolność słowa lub prasy, lub naruszających prawo do pokojowych zgromadzeń i wnoszenia do rządu petycji o naprawę krzywd"

- 4. poprawki (za Wikipedią): "Prawa ludu do nietykalności osobistej, mieszkania, dokumentów i mienia nie wolno naruszać przez nieuzasadnione rewizje i zatrzymanie; nakaz w tym przedmiocie można wystawić tylko wówczas, gdy zachodzi wiarygodna przyczyna potwierdzona przysięgą lub zastępującym ją oświadczeniem. Miejsce podlegające rewizji oraz osoby i rzeczy podlegające zatrzymaniu powinny być w nakazie szczegółowo określone."

Departament Sprawiedliwości nie zajął do tej pory stanowiska w tej sprawie.


Zobacz również