Microsoft na klastrach

Na ostatniej liście TOP500 (czyli zestawieniu komputerów o największej mocy obliczeniowej) nie zaszły żadne przełomowe zmiany - nie oznacza to jednak, że lista nie przyniosła żadnych znaczących informacji. Wręcz przeciwnie. Uważny czytelnik znajdzie na niej bardzo ważną wiadomość. Na liście znalazły się 2 superkomputery z systemem operacyjnym Microsoftu. Te dwie maszyny to zaledwie 0,4% wszystkich komputerów, jednak same liczby niewiele nam w tym wypadku powiedzą. W wielu wcześniejszych edycjach TOP500 wymieniano bowiem superkomputery pracujące pod kontrolą systemu z Redmond, były to jednak odpowiednio zmodyfikowane wersje ogólnodostępnych systemów, takich jak np. Windows 2000. Tymczasem zainstalowany na obu wspomnianych superkomputerach Windows Compute Cluster Server jest pierwszym systemem Microsoftu napisanym specjalnie z myślą o klastrach. Można przypuszczać, że koncern Gatesa będzie się starał, byśmy w następnych edycjach TOP500 zobaczyli kolejne maszyny z Windows CCS...

Nie oznacza to jednak, że gigant dąży do opanowania rynku superkomputerów. Przynajmniej jeszcze nie teraz. System zainstalowany na najbardziej wydajnych maszynach świata ma pokazać możliwości CCS potencjalnym klientom z zupełnie innego segmentu rynku.

Microsoft celuje w dół

Windows Server 2003 - system, na bazie którego stworzono MS Windows Compute Cluster Server

Windows Server 2003 - system, na bazie którego stworzono MS Windows Compute Cluster Server

Firma kieruje swoją ofertę przede wszystkim do małych firm. "To zachęcający rynek, którym nikt się jeszcze nie zainteresował. Gdy Microsoft pokazał CCS byliśmy dość sceptyczni, ale idzie im znacznie lepiej, niż się spodziewaliśmy" - mówi John Enck, analityk firmy Gartner.

Najważniejszym partnerem Microsoftu jest HP - jeden z największych graczy na rynku HPC. Software'owemu koncernowi będzie także o tyle łatwiej, że IBM - firma, która ma na rynku HPC (high-performance computing) bardzo silną pozycją - nie będzie z nim konkurował, gdyż nie jest zainteresowany jego niższym segmentem. Wręcz przeciwnie, Błękitny Gigant pomaga Microsoftowi rozprowadzać jego system. W lutym bieżącego roku podpisano umowę, na mocy której IBM sprzedaje swoje klastry z CCS. Firma od lat związana z systemami Linux i Unix przyznaje, że czekała na pojawienie się microsoftowego systemu skierowanego na rynek HPC.

"Czekaliśmy na to od lat i gdy Microsoft w czerwcu 2006 roku ogłosił powstanie systemu, byliśmy bardzo zainteresowani" - stwierdził w rozmowie z dziennikarzem magazynu TechTarget.com Stuart Alexander, dyrektor marketingu ds. klastrów IBM-a. "Linux jest naszym dniem powszednim, podstawą naszej działalności. Jednak największy wzrost obserwuje się na rynku tanich klastrów [kosztujących nie więcej niż 250 000 dolarów - red.], a Microsoft ma ofertę właśnie na ten rynek". Firmy, które używają obecnie stacji roboczych z systemem Windows, mogą z łatwością zintegrować je z windowsowym klastrem.

"Na stacjach roboczych używa się Windows, więc nie musza specjalnie przyzwyczajać się do klastra z tym systemem. Wielu użytkowników korzysta tylko z produktów Microsoftu. Windows jest dla nich idealnym rozwiązaniem" - mówi Alexander.

Siła przyzwyczajenia

Przyzwyczajenie jest ważne dla tych, którzy nie chcą tracić czasu na naukę obsługi nowego systemu. Dobrze świadczy o tym przykład 16-węzłowego klastra stojącego w Advanced Research Institute na Virginia Tech. Działa on pod kontrolą Windows Compute Cluster Server i służy do modelowania danych i analiz molekularnych pomagających w opracowywaniu lekarstw na nowotwory czy choroby serca. "Studenci mają doświadczenie w przeprowadzaniu podobnych eksperymentów w środowisku Windows. Wykorzystanie windowsowej platformy CCS jest więc dla nas bardzo opłacalne. Nie musimy tracić czasu na budowanie, konfigurowanie i uczenie się wykorzystywania linuksowego Boewulfa" - mówi profesor Saifur Rahman.


Zobacz również