Microsoft: nie ma nowych dziur

Koncern z Redmond wydał oświadczenie, w którym kwestionuje prawdziwość opublikowanych właśnie doniesień o czterech nowych lukach w jego produktach. Firma skrytykowała również serwisy, które ujawniły domniemane luki - zdaniem przedstawicieli Microsoftu, informacje na temat błędów powinny przed upublicznieniem trafiać do producenta oprogramowania.

Według niezależnych specjalistów ds. bezpieczeństwa, w produktach Microsoftu znaleziono właśnie cztery nowe poważne błędy. Trzy dotyczą aplikacji Word 2007, zaś jedna - plików pomocy (.hlp), wykorzystywanych w systemie Windows. Dwie pierwsze luki w Wordzie mogą jakoby spowodować, iż edytor zacznie wykorzystywać 100% zasobów procesora, co uniemożliwi normalną pracę, zaś dwie kolejne (w Wordzie i Windows) - mają pozwalać na nieautoryzowane uzyskanie dostępu do systemu.

W wydanym właśnie oświadczeniu Microsoft tłumaczy, iż doniesienia te nie są prawdzie - przedstawiciele firmy mówią, że przygotowane przez rzekomych "odkrywców luk" exploity nie demonstrują żadnej nowej luki w Wordzie 2007 ani też w żadnej innej aplikacji z pakietu MS Office 2007. Koncern przyznał za to, że wie o luce związanej z plikami .hlp.

Microsoft ostro skrytykował osoby, które opublikowały informacje o błędzie - koncern twierdzi, iż informacje takie powinny w pierwszej kolejności przekazywane być producentom oprogramowania, by mogli oni przygotować odpowiednie uaktualnienia, zanim lukami zainteresują się przestępcy.


Zobacz również